Lloyd’s rozmawia z producentami samochodów. Ustala, jak konstruować polisy, aby nie dać się zmarginalizować, gdy zmienia się podejście do własności pojazdu.
W chwili obecnej w Lloyd’s można ubezpieczyć właściwie wszystko – od strun głosowych śpiewaka operowego, przez nogi gwiazdy piłki nożnej, po wazę z dynastii Ming. Jednak większość ubezpieczeń dotyczy prozaicznych rzeczy związanych z działalnością gospodarczą i zawodową. Obecnie przedstawiciele ubezpieczyciela prowadzą rozmowy z producentami samochodów, mając na uwadze, że w ciągu kilku najbliższych lat rynek samochodowy ulegnie olbrzymim zmianom.
John Neal, dyrektor generalny Lloyd’s wyjaśnia: „W ciągu pięciu lat, zwłaszcza w środowisku miejskim, będziemy mieć do czynienia z zupełnie innym podejściem do dostarczania pojazdu mechanicznego i przypisanego do niego ubezpieczenia. To nie będzie konwencjonalne ubezpieczenie komunikacyjne”. Eksperci ostrzegają, że samochody bez kierowcy mogą drastycznie obniżyć zapotrzebowanie ludzi na polisy komunikacyjne. Neal, odpowiadając na pytanie o decyzję Tesli o stworzeniu własnego produktu ubezpieczeniowego z pomocą branży, stwierdził, że pojazdy autonomiczne co najwyżej pociągną za sobą zapotrzebowanie na inny produkt, a nie koniec ubezpieczeń samochodów.
Źródło: www.iexpert.pl www.gu.com.pl
Raport Komisji Nadzoru Finansowego za 2024 rok potwierdza silną pozycję Warty na rynku brokerskim. Ubezpieczyciel…
Skala cyberataków w Polsce rośnie szybciej, niż większość firm jest w stanie reagować. Coraz częściej zagrożenia dotyczą…
Jazda na rowerze przestała być w Polsce aktywnością sezonową. Coraz częściej to codzienny wybór i…
Najnowszy Raport o stanie rynku brokerskiego potwierdza silną pozycję InterRisk w relacjach z brokerami. Towarzystwo pozostaje liderem obowiązkowego…
PZU Zdrowie po raz kolejny wspiera profilaktykę podczas Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Na błoniach…
Vienna Life konsekwentnie rozwija swoje narzędzia cyfrowe, stawiając na dostępność i komfort użytkowników. Najnowsze zmiany w…