Lloyd’s rozmawia z producentami samochodów. Ustala, jak konstruować polisy, aby nie dać się zmarginalizować, gdy zmienia się podejście do własności pojazdu.
W chwili obecnej w Lloyd’s można ubezpieczyć właściwie wszystko – od strun głosowych śpiewaka operowego, przez nogi gwiazdy piłki nożnej, po wazę z dynastii Ming. Jednak większość ubezpieczeń dotyczy prozaicznych rzeczy związanych z działalnością gospodarczą i zawodową. Obecnie przedstawiciele ubezpieczyciela prowadzą rozmowy z producentami samochodów, mając na uwadze, że w ciągu kilku najbliższych lat rynek samochodowy ulegnie olbrzymim zmianom.
John Neal, dyrektor generalny Lloyd’s wyjaśnia: „W ciągu pięciu lat, zwłaszcza w środowisku miejskim, będziemy mieć do czynienia z zupełnie innym podejściem do dostarczania pojazdu mechanicznego i przypisanego do niego ubezpieczenia. To nie będzie konwencjonalne ubezpieczenie komunikacyjne”. Eksperci ostrzegają, że samochody bez kierowcy mogą drastycznie obniżyć zapotrzebowanie ludzi na polisy komunikacyjne. Neal, odpowiadając na pytanie o decyzję Tesli o stworzeniu własnego produktu ubezpieczeniowego z pomocą branży, stwierdził, że pojazdy autonomiczne co najwyżej pociągną za sobą zapotrzebowanie na inny produkt, a nie koniec ubezpieczeń samochodów.
Źródło: www.iexpert.pl www.gu.com.pl
W poniedziałek, 13 kwietnia, w Warszawie odbędzie się pierwsza edycja Forum Ubezpieczeń Turystycznych, organizowanego przez…
Nietypowo ciepły początek marca z temperaturami sięgającymi 18°C to kolejny sygnał zmian klimatycznych, które –…
Rok 2025 przyniósł UNIQA w Polsce rekordowe wyniki finansowe. Składka przypisana brutto przekroczyła po raz…
Grupa Generali zamknęła 2025 rok z bardzo mocnymi wynikami finansowymi. W pierwszym roku realizacji strategii „Lifetime Partner…
Polubowne rozwiązywanie sporów przy Rzeczniku Finansowym obchodzi w tym roku dziesięciolecie działalności. Od dekady klienci…
TU Europa znalazło się w gronie pierwszych instytucji finansowych wyróżnionych przez Rzecznika Finansowego za aktywne…