Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych odnotowało kolejny wzrost liczby szkód powodowanych za granicą przez pojazdy z polskimi tablicami rejestracyjnymi. Najnowsze dane wskazują także na dynamiczny wzrost liczby zdarzeń z udziałem pojazdów bez ważnego ubezpieczenia OC, szczególnie na terenie Włoch.
Jak wynika z danych Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych po spadku ruchu międzynarodowego w czasie pandemii liczba zagranicznych szkód ponownie zaczęła systematycznie rosnąć. W 2025 roku kierujący pojazdami z polskimi tablicami rejestracyjnymi spowodowali poza granicami kraju 71,7 tys. kolizji i wypadków. Było to blisko 900 więcej niż rok wcześniej i stanowi wzrost o 1,3 proc. Średnio każdego dnia dochodziło do niemal 200 takich zdarzeń. Niewątpliwie przekłada się to również na wydatki całego rynku ubezpieczeniowego. W ubiegłym roku ich wartość przekroczyła już 2 mld zł.
– Liczba zdarzeń powodowanych za granicą przez kierujących pojazdami z polskimi tablicami rejestracyjnymi utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Kolejny z rzędu wzrost, tym razem o 1,3 proc. w stosunku do poprzedniego roku potwierdza, że mamy do czynienia z trwałym i niepokojącym zjawiskiem. Nasi kierowcy coraz częściej podróżują po Europie, ale nie zawsze idzie za tym większa odpowiedzialność, rozwaga i świadomość konsekwencji, jakie może nieść zdarzenie drogowe za granicą. Skala szkód przekłada się na realne obciążenia finansowe polskiego rynku ubezpieczeniowego, a pośrednio także klientów zakładów ubezpieczeń – mówi Mariusz Wichtowski, prezes zarządu Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.
Najwięcej szkód nadal odnotowano w Niemczech, gdzie doszło do 47,1 proc. wszystkich zdarzeń. Na kolejnych miejscach znalazły się Włochy, Francja, Holandia oraz Belgia. Co istotne, właśnie w tych pięciu państwach miało miejsce blisko 79 proc. wszystkich szkód spowodowanych przez pojazdy z polskimi tablicami rejestracyjnymi.
Jeszcze szybciej rośnie liczba szkód z udziałem pojazdów bez ważnego ubezpieczenia OC. W 2025 roku PBUK zarejestrowało 3188 takich zgłoszeń. Rok wcześniej było ich 1574, co oznacza wzrost aż o 102,5 proc. W tym samym czasie wartość wypłaconych świadczeń zwiększyła się z 25,7 mln do 41,7 mln zł. Jak podaje PBUK, za znaczną część tego wzrostu odpowiada proceder transgranicznej rejestracji włoskich samochodów i motocykli w Polsce. Formalnie posiadają one polskie tablice rejestracyjne, jednak są użytkowane we Włoszech i często poruszają się bez ważnego ubezpieczenia OC.
– Analiza danych sprawców szkód oraz fakt, że większość prowadzonych przez nich pojazdów jest zarejestrowana we włoskim rejestrze pojazdów zagranicznych, pozwala ocenić, że proceder ten odpowiada za niemal wszystkie włoskie szkody wypłacane przez PBUK. Skala zjawiska narasta w tempie, którego nie można traktować jako zwykłego wzrostu statystycznego. W latach 2021–2025 liczba szkód wypłacanych przez PBUK za zdarzenia we Włoszech wzrosła prawie 17-krotnie, a kwota wypłat z tego tytułu zwiększyła się prawie 10-krotnie. Oznacza to, że problem, który jeszcze kilka lat temu był jedną z wielu zagranicznych kategorii szkodowych, stał się jednym z najpoważniejszych obciążeń finansowych Biura Gwaranta – wyjaśnia Mariusz Wichtowski.
Co więcej, większość zgłaszanych szkód dotyczy uszkodzeń mienia. Tylko niewielka część zdarzeń jest dokumentowana przez włoską policję, dlatego PBUK często opiera się na oświadczeniach uczestników lub świadków. To utrudnia weryfikację zasadności zgłoszeń i zwiększa skalę prowadzonych postępowań.
PBUK przypomina, że po wypłacie odszkodowania każdorazowo występuje do sprawcy o zwrot wszystkich poniesionych kosztów. Oznacza to, że brak ważnego OC może prowadzić do bardzo poważnych konsekwencji finansowych.
– Prowadzenie pojazdu mechanicznego bez ważnego ubezpieczenia OC jest zabronione nie tylko w Polsce, ale także w całej Europie. Wybierając się za granicę, kierowca musi mieć świadomość, że brak polisy nie zwalnia go z odpowiedzialności za skutki wypadku. Wręcz przeciwnie – może oznaczać dla niego bardzo poważne konsekwencje finansowe. Poszkodowani otrzymają należne świadczenia, ale sprawca szkody będzie musiał zwrócić całość wypłaconych kwot. W praktyce mogą to być dziesiątki, setki tysięcy, a w najpoważniejszych przypadkach nawet miliony złotych – podkreśla Mariusz Wichtowski.
PBUK przypomina również, że przed wyjazdem za granicę należy sprawdzić ważność ubezpieczenia OC, a w przypadku podróży do państw wymagających Zielonej Karty także i ten dokument. Zwłaszcza, że po zaspokojeniu roszczeń poszkodowanych Biuro dochodzi zwrotu całej wypłaconej kwoty od sprawcy zaniedbanie tego obowiązku, co może oznaczać wieloletnie zobowiązanie finansowe.
Źródło: Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych
Nie wszystkie szkody w domu są skutkiem burz, wichur czy awarii instalacji. Do poważnych strat…
Partnerski czy Autoryzowany? InterRisk pokazuje, jak wybór wariantu autocasco przekłada się na sposób naprawy samochodu, rodzaj stosowanych…
Z najnowszego badania przeprowadzonego na zlecenie Warty wynika, że ponad 80 proc. Polaków planuje urlop…
Uszkodzony telewizor, niesprawna lodówka czy awaria systemu alarmowego nie zawsze są skutkiem gwałtownej burzy. Coraz…
Samochody spalinowe nadal dominują na europejskich drogach, choć coraz więcej osób sięga po alternatywne środki…
Wakacyjne podróże samochodem to dla wielu kierowców najwygodniejszy sposób dotarcia do celu. Warto jednak pamiętać,…