PKO Ubezpieczenia ostrzega przed coraz częstszymi próbami wyłudzenia danych osobowych i finansowych od klientów. Oszuści podszywają się pod pracowników towarzystwa, oferując rzekome korzyści w posiadanych polisach. Jak rozpoznać zagrożenie i skutecznie się przed nim chronić?
Specjaliści ostrzegają przed nowym schematem ataków telefonicznych, którego ofiarami mogą paść klienci firm ubezpieczeniowych, w tym PKO Ubezpieczenia. Przestępcy dzwonią do klientów, przedstawiając się jako pracownicy towarzystwa, i oferują rzekome optymalizacje kosztów lub dodatkowe zyski w ramach posiadanych polis. Ich celem jest wyłudzenie poufnych informacji, które pozwolą im przejąć środki zgromadzone na kontach klientów. Najczęściej osoby kontaktujące się w ten sposób korzystają z numerów zastrzeżonych lub zamaskowanych, co utrudnia ich identyfikację. W trakcie rozmowy mogą prosić o podanie szczegółowych danych osobowych, numerów polis, loginów do systemów internetowych czy kodów SMS służących do autoryzacji operacji. Zdarza się również, że namawiają do instalowania dodatkowego oprogramowania na komputerze lub smartfonie – rzekomo w celu ułatwienia kontaktu z ubezpieczycielem.
Warto zapamiętać kilka prostych zasad, które pomogą rozpoznać próbę oszustwa. Pracownicy PKO Ubezpieczenia nigdy nie proszą klientów o:
Każda rozmowa, w której padają tego typu prośby, powinna wzbudzić poważne podejrzenia. Dodatkowym sygnałem alarmowym jest pośpiech, presja ze strony dzwoniącego czy obietnica wyjątkowych korzyści finansowych. Oszuści często wykorzystują element zaskoczenia i próbują skłonić rozmówcę do szybkiego działania.
Najważniejsza jest czujność i weryfikacja każdej nietypowej sytuacji. Jeśli mamy wątpliwości co do tożsamości rozmówcy, zakończmy połączenie i samodzielnie skontaktujmy się z infolinią swojego ubezpieczyciela. Podajmy konsultantowi dane osoby, która wcześniej do nas dzwoniła, oraz – jeśli jest widoczny – numer telefonu. Pomocne będą także szczegóły rozmowy: zadawane pytania czy proponowane zmiany w polisie. Istotne jest to, by nie podawać przez telefon żadnych danych wrażliwych, nawet jeśli rozmówca przedstawia się jako obsługa znanej instytucji. Warto pamiętać, że prawdziwi pracownicy PKO Ubezpieczenia nigdy nie proszą o informacje umożliwiające logowanie czy autoryzację transakcji. Dbając o własne bezpieczeństwo, warto też regularnie monitorować rachunki i ubezpieczenie, aby w razie nieautoryzowanych działań móc jak najszybciej zareagować. Tylko świadome i odpowiedzialne podejście do ochrony danych pozwala skutecznie ograniczyć ryzyko ataku.
PKO Ubezpieczenia apeluje, by w razie otrzymania podejrzanego telefonu przerwać rozmowę i skontaktować z infolinią firmy. Pamiętajmy, że zgłaszając takie zdarzenia, pomagamy chronić nie tylko siebie, ale także innych klientów.
Źródło: PKO Ubezpieczenia
Compensa wyłoniła zwycięzców konkursu zorganizowanego w ramach kampanii społecznej „Błyśnij”. Wyróżnienia trafiły do dziewięciu szkół…
Niestety wypadek często pociąga za sobą konsekwencje, które nie kończą się wraz z wizytą u lekarza.…
Rynek ubezpieczeniowy przygotowuje się do nowych zasad dystrybucji, które mają być stosowane najpóźniej od 1…
Z danych przedstawionych przez UKNF wynika, że niemal 45% budynków w Polsce nie ma ochrony…
Cyberataki coraz mocniej obciążają budżety przedsiębiorstw, a usunięcie ich skutków z roku na rok staje…
Początek roku akademickiego dla wielu studentów oznacza przeprowadzkę, wynajem mieszkania i większą samodzielność. Niestety wraz…