Aktualności

Pożary w przemyśle zdarzają się coraz częściej – rośnie znaczenie prewencji ubezpieczeniowej 

Dane pokazują, że pożary w obiektach przemysłowych coraz rzadziej mają charakter pojedynczych incydentów. Wzrost liczby zdarzeń i wartości szkód sprawia, że prewencja przeciwpożarowa oraz nadzór nad pracami pożarowo niebezpiecznymi coraz wyraźniej wpływają na ocenę ryzyka i warunki ubezpieczenia. 

Skala pożarów przemysłowych rośnie 

Statystyki z ostatnich lat pokazują wyraźny wzrost liczby pożarów w obiektach przemysłowych. W latach 2020–2024 Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej odnotowała niemal 18 tysięcy takich zdarzeń. Oznacza to ponad trzy tysiące pożarów rocznie, czyli średnio blisko dziesięć każdego dnia. Co istotne, wzrost liczby zdarzeń przekłada się bezpośrednio na poziom strat finansowych. Według danych Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego wartość szkód pożarowych w 2024 roku wyniosła 399 mln zł. To o 184 mln zł więcej niż rok wcześniej, co oznacza wzrost przekraczający 46 procent rok do roku. Niestety każdy pożar w zakładzie produkcyjnym lub magazynie to nie tylko zniszczenie mienia, ale również przestoje w działalności, utrata kontraktów oraz zagrożenie dla zdrowia i życia pracowników. A sezon remontowy i budowlany dodatkowo zwiększa ryzyko. W tym okresie rośnie liczba prac spawalniczych, szlifierskich i innych czynności z użyciem otwartego ognia, które zwykle realizowane są przez firmy zewnętrzne. 

Pożar często pojawia się z opóźnieniem 

Doświadczenia ubezpieczycieli pokazują, że wiele poważnych szkód pożarowych zaczyna się od jednej iskry. Rozżarzone cząstki mogą przedostać się do kanałów wentylacyjnych, szczelin konstrukcyjnych lub przestrzeni pod podłogami technicznymi. Tam potrafią tlić się przez długi czas, zanim dojdzie do zapłonu. 

– Największym problemem, jaki obserwujemy podczas likwidacji szkód pożarowych, nie jest samo prowadzenie prac niebezpiecznych, ale brak systematycznej kontroli miejsca pracy po ich zakończeniu. Procedury istnieją, ale w praktyce nikt ich nie egzekwuje. Tymczasem rzetelna kontrola powinna być prowadzona w ściśle określonych odstępach czasu: po upływie 30 minut, a następnie po 1, 2, 4 oraz 8 godzinach od zakończenia czynności. Każda z nich powinna być udokumentowana – mówi Grzegorz Templin, Manager Oceny Technicznej Ryzyka w SALTUS Ubezpieczenia. 

Procedura dotyczy wszystkich prac pożarowo niebezpiecznych, niezależnie od tego, czy wykonują je pracownicy przedsiębiorstwa, czy firmy zewnętrzne i podwykonawcy. Obejmuje ona obiekty produkcyjne, magazynowe, biurowe oraz techniczne. Niewątpliwie to właśnie etap po zakończeniu robót bywa dziś najsłabszym ogniwem systemu bezpieczeństwa. 

Prewencja i dokumentacja pod lupą ubezpieczycieli 

Z perspektywy ubezpieczycieli bezpieczeństwo przeciwpożarowe ma bezpośredni wpływ na ocenę ryzyka i warunki ochrony. Kluczowe znaczenie mają system pozwoleń na prace pożarowo niebezpieczne, nadzór nad całym procesem, kontrole po zakończeniu robót oraz rzetelna dokumentacja. Protokoły, karty kontroli, wpisy do dzienników prac i podpisy osób odpowiedzialnych są często jedynym dowodem faktycznego wdrożenia procedur. SALTUS Ubezpieczenia rekomenduje również wykonywanie zdjęć miejsc prowadzenia prac pożarowo niebezpiecznych podczas każdej kontroli oraz ich systematyczne archiwizowanie. 

– Warto zwrócić szczególną uwagę na prace przy płytach warstwowych z rdzeniem palnym – piankowym lub styropianowym. Użycie szlifierek kątowych, nawet wolnoobrotowych, przy tego typu materiałach jest wyjątkowo ryzykowne. Rozgrzane cząstki metalu mogą przedostać się do wnętrza płyty i tlić się tam przez wiele godzin, niewidoczne z zewnątrz – podkreśla Grzegorz Templin. 

Jeszcze większej ostrożności wymagają prace w strefach zagrożonych wybuchem, gdzie konieczne są specjalne zezwolenia, sprzęt w wykonaniu iskrobezpiecznym, przeszkolony personel oraz stałe monitorowanie atmosfery. 

– Inwestycja w procedury prewencyjne i ich konsekwentne przestrzeganie jest niezwykle istotne. Zaniedbania proceduralne mogą nie tylko doprowadzić do utraty mienia, ale też zablokować możliwość uzyskania polisy ubezpieczeniowej. A w skrajnych przypadkach – nawet otrzymania odszkodowania. Regularne sprawdzanie własnych procedur i usuwanie zagrożeń działa na korzyść firmy w oczach ubezpieczyciela i może pomóc przy odnowieniu polisy po wygaśnięciu umowy. Dlatego zachęcamy przedsiębiorców, aby przed planowanymi pracami remontowymi przejrzeli swoje instrukcje bezpieczeństwa pożarowego i upewnili się, że procedury kontroli po pracach pożarowo niebezpiecznych są jasne, wykonalne i faktycznie stosowane – podsumowuje ekspert SALTUS Ubezpieczenia.  

Źródło: SALTUS Ubezpieczenia, brandscope.pl 

Obau.pl

Disqus Comments Loading...

Recent Posts

Unum uruchamia trzeci sezon programu „U lekarza” 

Unum Życie uruchomiło trzeci sezon programu „U lekarza”. Ubezpieczyciel skupia się w nim na profilaktyce chorób…

3 godziny ago

Ferie i zimowe wyjazdy Polaków – jak dobrać ochronę ubezpieczeniową? 

W tym sezonie zimowym na urlop planuje wyjechać ponad połowa Polaków, a część z nich…

3 godziny ago

Rzecznik Finansowy przygotował nowy poradnik o ubezpieczeniu mieszkań i domów 

Rzecznik Finansowy opublikował nowy poradnik o ubezpieczeniach mieszkań i domów w formule Q&A. Eksperci zwracają w nim uwagę…

3 godziny ago

mBank i UNIQA upraszczają zakup ubezpieczenia auta 

mBank we współpracy z UNIQA wdrożył uproszczony proces zakupu obowiązkowego ubezpieczenia pojazdu. Automatyczne uzupełnianie danych…

2 dni ago

PZU stawia na praktyczne wdrożenia insurtechów 

Europejski rynek insurtechów nie przypomina już wyścigu o jak najszybsze skalowanie. Coraz wyraźniej widać zwrot w stronę…

2 dni ago

The Human Safety Net i Marinella Senatore w międzynarodowym projekcie społecznym 

The Human Safety Net, globalna fundacja założona przez Generali, rozpoczęła współpracę z uznaną artystką Marinellą Senatore. Wspólny projekt „We…

2 dni ago