Nauczyciele nie doszli do porozumienia z rządem i rozpoczął się strajk w oświacie. Pracodawcy muszą liczyć się z usprawiedliwionymi nieobecnościami i zwolnieniami lekarskimi rodziców. Państwo – jeśli nie zapewni żadnej opieki – z roszczeniami o odszkodowania od osób, które musiały zająć się podopiecznymi – czytamy w serwisie „Gazety Prawnej”.
Udział w strajku zapowiedziała większość placówek szkolnych. Dyrektorzy tych jednostek do ostatniego dnia przed protestem nie będą wiedzieć, ilu pracowników zastrajkuje. W związku ze strajkiem nauczyciele nie zapewniają opieki dzieciom, a co za tym idzie rodzice młodszych uczniów muszą zapewnić im opiekę. Rodzice różnie podchodzą do kwestii strajku – jedni są wyrozumiali inni nie koniecznie się zgadzają z gronem nauczycielskim. Zdecydowana większość z nich pracuje i nie maja możliwości zapewnienia opieki swoim dzieciom.
W związku z tym pracodawcy muszą liczyć się z usprawiedliwionymi nieobecnościami i zwolnieniami lekarskimi rodziców. A państwo – jeśli nie zapewni żadnej opieki – z roszczeniami o odszkodowania od osób, które musiały zająć się podopiecznymi.
W razie nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, przedszkola lub szkoły mogą oni skorzystać z zasiłku opiekuńczego. „W takiej sytuacji zasiłek przysługuje jednak tylko na dziecko do ósmego roku życia. Nieobecność w pracy jest też uzasadniona tylko w przypadku zamknięcia placówki” – tłumaczy dla „ Gazety Prawnej” Grzegorz Orłowski, radca prawny z kancelarii Orłowski Patulski Walczak.
„Konieczność opieki nad dzieckiem może być przyczyną uzasadniającą nieobecność w pracy. Nie jest ona wymieniona wprost w rozporządzeniu, ale katalog sytuacji w nim zawarty ma charakter otwarty”– tłumaczy prof. Arkadiusz Sobczyk, partner zarządzający w kancelarii Sobczyk i Współpracownicy.
Zgodnie z przepisami przyczynami usprawiedliwiającymi absencję w firmie są zdarzenia i okoliczności określone przepisami prawa pracy, które uniemożliwiają stawienie się pracownika do pracy i jej świadczenie, a także inne przypadki niemożności wykonywania obowiązków wskazane przez pracownika i uznane przez zatrudniającego za usprawiedliwiające nieobecność. Konieczność opieki nad np. dziewięciolatkiem może więc uzasadniać absencję. Pracownik powinien jednak już wcześniej sygnalizować pracodawcy, że z powodu strajków nauczycieli może być nieobecny. Jednak za czas takiej absencji osobie zatrudnionej nie przysługuje jednak wynagrodzenie.
„Moim zdaniem ma on jednak wówczas prawo domagania się odszkodowania od państwa. Żądanie takiej rekompensaty jest uzasadnione w razie czynu niedozwolonego i w tym przypadku władza zapewne podnosiłaby argument braku winy w działaniu. Ale nie wybroniłaby się w ten sposób przed sądem”– uważa prof. Sobczyk. Jak podkreśla: „Państwo jest tak rozbudowanym organizmem, że powinno zapewnić opiekę nad dziećmi nawet w razie strajku nauczycieli”. „Zdaję sobie sprawę, że niewielu rodziców zdecydowałoby się na dochodzenie odszkodowania, ale moim zdaniem mają taką możliwość”– dodaje ekspert.
Źródło: www.serwisy.gazetaprawna.pl
Allianz ponownie potwierdził globalną pozycję lidera w branży ubezpieczeniowej. W rankingu Brand Finance Global Brands 2026 marka odnotowała…
InterRisk zwraca uwagę na rosnącą liczbę e-rowerów, hulajnóg i UTO w polskich miastach. Coraz częściej pojawiają…
UNIQA zaprezentowała nową odsłonę portalu UNIQA Bliżej, który od półtora roku pełni funkcję zaplecza informacyjnego…
Statystyki bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce są najlepsze od lat. Dane Komendy Głównej Policji pokazują,…
Ferie to czas, gdy Polacy ruszają nie tylko na stoki, ale też i do ciepłych krajów. Niestety…
PZU, jako Oficjalny Ubezpieczyciel WOŚP wystawił na aukcji Allegro wyjątkowy rower gravel. Ręcznie pomalował go Kacper Abramowicz z…