Nowelizacja ustawy z 11 czerwca 2026 r. upraszcza zasady wsparcia: zamiast progów zależnych od klasy gleby wprowadza dwa limity stawek taryfowych — 15 proc. sumy ubezpieczenia dla większości upraw, w tym zbóż i rzepaku, oraz 25 proc. dla tytoniu, warzyw gruntowych, drzew i krzewów owocowych oraz truskawek. Znosi też obowiązek składania oświadczenia o klasach użytków rolnych w zakresie wszystkich ryzyk poza ryzykiem suszy.
Sama dopłata nadal wynosi do 65 proc. składki, ale pula środków została zwiększona o ponad 50 mln zł do 682 mln zł. Zwiększa się także dostęp do wsparcia, szczególnie dla producentów użytkujących grunty, dla których dotychczas obowiązywały niższe limity. Do upraw objętych dopłatami dołączają wierzba do wyplatania i trawy nasienne.
Nowelizacja zastępuje franszyzę integralną franszyzą redukcyjną. Dotychczas franszyza integralna wyznaczała próg szkody, po którego przekroczeniu ubezpieczyciel wypłacał odszkodowanie bez potrącania wartości tego progu. W nowym mechanizmie ustalono udział w ryzyku i jest on odejmowany od odszkodowania. Jego wysokość określa umowa — w przedziale od 10 do 35 proc. sumy ubezpieczenia. Takie rozwiązanie umożliwia oferowanie niższych składek, przy pozostawieniu części ryzyka po stronie rolnika.
Przy wyborze polisy warto sprawdzić, jak franszyza redukcyjna przełoży się na wypłatę. Franszyzę liczy się od sumy ubezpieczenia, nie od wartości szkody. Jeżeli suma ubezpieczenia wynosi np. 100 tys. zł, a franszyza 10 proc., potrącenie wyniesie 10 tys. zł. Przy odszkodowaniu wyliczonym przed potrąceniem na 30 tys. zł rolnik otrzyma 20 tys. zł*.
– Taki model franszyzy może być korzystny przede wszystkim dla rolników, którzy mają rezerwę finansową, a polisą chcą zabezpieczyć gospodarstwo przed dużą stratą. Do ubezpieczenia upraw może skłonić także osoby, które dotychczas rezygnowały z tego ze względu na cenę. Dokonane zmiany zapisów ustawy w naszej ocenie pozwolą na szersze oferowanie trudnych ryzyk, takich jak przymrozki w rzepaku czy szkody w tytoniu lub chmielu, a nawet w uprawach warzyw i owoców. Franszyzy wprawdzie spowodują partycypację rolników w kosztach szkód, ale wpłyną na lepsze warunki udzielanej ochrony, a przede wszystkim jej dostępność – mówi Tomasz Kieroński, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Rolnych w AGRO Ubezpieczeniach.
Ekspert podaje przykład, jak policzyć koszty:
– Przyjmijmy uproszczony przykład uprawy rzepaku na gruntach klasy III. Suma ubezpieczenia wynosi 100 tys. zł, a stawka 12 proc., czyli składka 12 tys. zł. Przykład dotyczy ryzyk innych niż susza i ujemne skutki przezimowania; zakładamy identyczną składkę i zakres ochrony przed zmianą i po niej:
Przy dawnym limicie 9 proc. dopłata wynosiła 65 proc. składki odpowiadającej temu limitowi: 65 proc. × 9000 zł = 5850 zł. Rolnik płacił więc 6150 zł (12 000 zł – 5850 zł).
Przy nowym limicie 15 proc. cała stawka 12 proc. mieści się w progu. Dopłata wynosi 65 proc. × 12 000 zł = 7800 zł, a wydatek rolnika spada do 4200 zł. Różnica na korzyść rolnika to 1950 zł.
12 października AGRO Ubezpieczenia rozpoczynają jesienną sprzedaż ubezpieczeń upraw. Ochroną można objąć zboża ozime, rzepak i rzepik, wykę ozimą, groch ozimy oraz inne uprawy zimujące. Zakres ubezpieczenia z dopłatą obejmuje ryzyka obowiązkowe, takie jak ujemne skutki przezimowania, grad, przymrozki wiosenne, susza i powódź, oraz dobrowolne: deszcz nawalny, huragan, lawinę, osunięcie się ziemi i uderzenie pioruna. Rolnik może również wybrać dodatkową ochronę, finansowaną w całości z własnych środków: od pożaru, szkód w transporcie plonów i przechowywanych zbiorach oraz wszystkich ryzyk pogodowych.
– Przy wyborze ubezpieczenia warto zacząć od sprawdzenia, przed czym i od kiedy chroni nasze uprawy. Ubezpieczenie od złego przezimowania nie obejmuje automatycznie wiosennych przymrozków czy gradu- najlepiej kupić pakiet zawierający te ryzyka. Kupując polisę jesienią, możemy zaplanować ochronę także na wiosnę, ale sprawdźmy daty jej rozpoczęcia i ewentualną karencję. Przy ochronie od przezimowania poprośmy agenta o wyliczenie, ile dostaniemy na likwidację uszkodzonej plantacji i ponowny zasiew. Ważne jest również prawidłowe ustalenie sumy ubezpieczenia, która powinna odpowiadać przewidywanej wartości plonu. Zaniżając ją, możemy zaoszczędzić na składce, ale po szkodzie otrzymamy mniej pieniędzy. Warto też zapytać o zastoiska wodne oraz szkody po silnym wietrze — nie każde takie zdarzenie mieści się w podstawowym zakresie polisy – wyjaśnia Tomasz Kieroński.
– Dodatkowa, niedotowana ochrona obejmująca wszystkie ryzyka pogodowe dostępna w AGRO Ubezpieczeniach pozwala uzyskać odszkodowanie za silny wiatr niebędący huraganem czy silny deszcz niebędący nawalnym. Zabezpieczamy także stres termiczny oraz opady ciężkiego śniegu wiosną. Możliwe jest także skorzystanie z ochrony przed pożarem przy koszcie 1 zł/ha. Praktycznym dodatkiem, z którego rolnicy często korzystają, jest ochrona transportu plonów oraz ich składowania po zbiorze. W mojej ocenie jest to najszersza oferta dostępna na rynku w Polsce – mówi Robert Wach, regionalny dyrektor sprzedaży, Region Opolsko-Dolnośląski AGRO Ubezpieczenia.
Według danych przedstawionych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) podczas prac sejmowych odszkodowania z tytułu przymrozków wyniosły w 2025 r. blisko 580 mln zł, wobec ponad 380 mln zł rok wcześniej. Są to wypłaty ubezpieczeniowe, a nie całkowita wartość strat wszystkich gospodarstw.
Skalę ryzyka pokazują również przykładowe zdarzenia z kończącego się sezonu 2026. Według wstępnych danych przytoczonych przez Radio Elbląg po gradobiciu i nawalnym deszczu w gminie Lubomino w województwie warmińsko-mazurskim zgłoszono szkody na 600 ha. Ucierpiały m.in. kukurydza, ziemniaki, pszenżyto, żyto i pszenica.
– Tegoroczna zima przypomniała wszystkim o konieczności ubezpieczania ryzyka ujemnych skutków przezimowania. Nie były to tak duże szkody, jak bywało to historycznie, ale ich wystąpienie zaskoczyło rolników po wielu latach lekkich zim. Najtrudniejsza sytuacja była w środkowej i zachodniej Polsce, gdzie nie było pokrywy śnieżnej. Według naszych danych najwięcej szkód zostało zgłoszonych z przymrozków wiosennych oraz gradu, na kolejnych miejscach są deszcz nawalny, huragan oraz ujemne skutki przezimowania – mówi Robert Wach.
GUS podał 30 września, że rolnicy negatywnie ocenili zmianę sytuacji swoich gospodarstw w pierwszym półroczu 2026 r. Wskaźnik tej oceny wyniósł minus 41,1; niekorzystne były także przewidywania na drugą połowę roku.
– W takich warunkach szkoda pogodowa może oznaczać jednocześnie utratę części przychodów i konieczność poniesienia dodatkowych kosztów. Nasiona, nawozy, paliwo i wykonane zabiegi zostały już opłacone lub trzeba je rozliczyć, a raty kredytu czy leasingu nie znikają wraz ze zniszczonym plonem. Odszkodowanie może pomóc sfinansować ponowny zasiew i utrzymać działalność gospodarstwa. Dlatego warto porównać koszt polisy z wysokością straty, którą gospodarstwo zdoła pokryć samodzielnie – ocenia Tomasz Kieroński z AGRO Ubezpieczeń.
Eksperymentalna prognoza IMGW na październik 2026 – styczeń 2027 wskazuje na temperatury w normie wieloletniej w październiku i styczniu oraz powyżej normy w listopadzie i grudniu. W styczniu opady mogą przekraczać normę m.in. na północy kraju i na południu od Opolszczyzny po Podkarpacie. Prognoza nie wyklucza lokalnych epizodów silnego mrozu i nie rozstrzyga, czy opady będą deszczem, czy śniegiem. Nie pozwala to ocenić ryzyka przymrozków wiosną 2027 r., ale powtarzalność tych szkód i ich koszty są niestety duże.
* uproszczony przykład, nieuwzględniający innych warunków umowy
Źródła:
https://www.sejm.gov.pl/sejm10.nsf/biuletyn.xsp?skrnr=RRW-166&utm
PZU Zdrowie zostało nagrodzone dwoma tytułami w tegorocznej edycji programu Dobra Marka – Jakość, Zaufanie,…
Warta wprowadziła zmiany w ubezpieczeniu na życie Warta Dla Ciebie i Rodziny. Nowa odsłona produktu…
PZU wprowadziło do sprzedaży nowe ubezpieczenie dla mikroprzedsiębiorców. PZU Dla Twojego Biznesu to produkt, który…
W ubiegłym tygodniu UNIQA rozpoczęła jesienną edycję Akceleratora Wiedzy Brokera. Zaplanowany przez ubezpieczyciela cykl spotkań…
Brak ubezpieczenia pod ręką nie oznacza, że nie można sprawdzić, czy ochrona nadal obowiązuje. Informacji…
Minął rok od uruchomienia mStłuczki w aplikacji mObywatel. PZU podsumowało, jak w tym czasie kierowcy…