Aktualności

Czy OC dla informatyków stanie się obowiązkowe? 

Brak obowiązkowego OC dla informatyków coraz częściej budzi pytania, zwłaszcza gdy wraz z cyfryzacją gospodarki rośnie skala roszczeń. Choć dziś polisa pozostaje dobrowolna to realne przypadki szkód pokazują, jak kosztowne mogą być nawet drobne błędy w kodzie czy projektach. 

Roszczenia rosną razem z odpowiedzialnością 

W Polsce sektor IT liczy setki tysięcy specjalistów, a wielu z nich pracuje w modelu B2B. To oznacza pełną odpowiedzialność finansową za wykonane usługi. Co więcej, projekty często dotyczą obszarów krytycznych. W grę wchodzą systemy produkcyjne, dane osobowe czy infrastruktura biznesowa. 

– Skala roszczeń w branży informatycznej jest co najmniej porównywalna z innymi branżami. Informatycy pracują jednocześnie dla kilku klientów, ich projekty często obejmują infrastrukturę krytyczną, systemy sterowania maszynami czy dane osobowe. Programista może pominąć jeden warunek w kodzie i w ciągu sekund wygenerować szkodę liczoną w tysiącach euro. W tym kontekście dyskusja o obowiązkowym OC zawodowym dla sektora IT ma uzasadnienie. Zwłaszcza że skalę odpowiedzialności informatyków potęguje tak powszechna dzisiaj cyfryzacja, która obejmuje już właściwie wszystkie gałęzie gospodarki – mówi Rajmund Rusiecki, CEO Leadenhall Insurance. 

Niewątpliwie skala ryzyka nie odbiega dziś od zawodów objętych obowiązkowym ubezpieczeniem. Różnica polega na tym, że informatycy wciąż działają bez takiego wymogu. 

Realne ryzyko 

Przykłady zgłaszanych roszczeń dobrze obrazują, jak różnorodne są błędy i ich konsekwencje. Pierwszy z nich dotyczy programowania robota w fabryce motoryzacyjnej. Błąd w kodzie uruchomił niekontrolowany ruch maszyny. W efekcie uszkodzeniu uległa infrastruktura linii produkcyjnej, a straty przekroczyły 25 tys. euro. Z kolei drugi przypadek odnosi się do konfiguracji systemu sterującego stołem obrotowym. W kodzie zabrakło jednego warunku bezpieczeństwa, przez co stół ruszył i uderzył w robota przemysłowego. Koszty naprawy oraz przestoju wyniosły w tym przypadku ponad 11 tys. euro. Trzecia szkoda pokazuje, że ryzyko nie dotyczy wyłącznie programistów. Grafik przygotował projekt stoiska targowego z błędem. Materiały trzeba było wydrukować ponownie i dostarczyć w trybie pilnym. Dodatkowe koszty wygenerował wynajem ekranu maskującego braki w projekcie, a łączny rachunek sięgnął 11 650 zł. 

– Te sprawy dobrze pokazują zróżnicowanie ryzyk w IT. Błędy zdarzają się przy programowaniu maszyn, ale też w pracy grafików, projektantów UX czy analityków. Do tego dochodzi cały obszar związany z RODO – błędne ustawienia bezpieczeństwa, wycieki danych, niewłaściwe procedury usuwania danych osobowych. Kary za złamanie przepisów o ochronie danych sięgają 20 mln euro lub 4% rocznych obrotów firmy, a odpowiedzialność za takie szkody z reguły ponosi wykonawca usług IT – zauważa Rajmund Rusiecki z Leadenhall Insurance. 

OC dla IT – jak działa? 

Warto zdawać sobie sprawę, że dobrowolne ubezpieczenie OC dla informatyków obejmuje szeroki zakres zdarzeń. Chroni przed skutkami błędów w oprogramowaniu i projektach, ale także przed naruszeniami poufności czy przepisów o ochronie danych osobowych. Ochrona obejmuje również koszty obrony prawnej oraz postępowań administracyjnych. W praktyce oznacza to, że ubezpieczyciel przejmuje finansowe skutki szkody do wysokości sumy gwarancyjnej. Ta może sięgać kilku milionów złotych. 

– Przy doborze sumy gwarancyjnej pomaga odpowiedź na jedno pytanie: jak kosztowny błąd mogę popełnić, biorąc pod uwagę skalę i charakter moich projektów? Przy projektach związanych z danymi osobowymi, infrastrukturą krytyczną czy wdrożeniami dla dużych organizacji roszczenia mogą bez trudu przekroczyć finansowe możliwości informatyka – dodaje Rajmund Rusiecki. 

Dodatkowo polisy mogą obejmować odpowiedzialność w różnych jurysdykcjach. To ważne dla specjalistów pracujących dla klientów zagranicznych. Możliwe jest także rozszerzenie ochrony na kraje Europejskiego Obszaru Gospodarczego, a także na rynki takie jak Wielka Brytania, USA czy Kanada. Niewątpliwie zakres ochrony odpowiada dziś realiom pracy w IT. Pytanie o obowiązkowe OC wraca więc regularnie, zwłaszcza gdy kolejne szkody pokazują, jak łatwo niewielki błąd może przełożyć się na bardzo konkretne straty 

Źródło: Leadenhall Insurance, brandscope.pl 

Obau.pl

Disqus Comments Loading...
Share
Published by
Obau.pl

Recent Posts

Generali Polska z pięcioma wyróżnieniami w raporcie FOB 

Generali Polska ponownie znalazło się w gronie firm uwzględnionych w raporcie „Odpowiedzialny biznes w Polsce.…

4 godziny ago

PZU stawia na kompleksową ochronę rowerzystów 

PZU rozbudowuje ofertę dla rowerzystów i stawia na większą elastyczność ochrony. Od teraz w ramach ubezpieczenia PZU…

4 godziny ago

Bezpieczeństwo coraz mocniej wpływa na wakacyjne wybory Polaków 

Polacy nie rezygnują z zagranicznych wyjazdów mimo utrzymującej się niestabilnej sytuacji geopolitycznej. Jednak coraz większy…

1 dzień ago

Allianz zwraca uwagę na zakres ochrony NNW szkolnego

Koniec roku szkolnego nie oznacza końca ochrony ubezpieczeniowej. Allianz przypomina, że szkolne NNW działa przez…

1 dzień ago

Wakacyjna podróż autem wymaga odpowiednich przygotowań 

Wakacyjny wyjazd samochodem wymaga dziś nie tylko zaplanowania trasy i spakowania bagaży. Coraz większe znaczenie mają…

2 dni ago

Zwrot składki – Rzecznik Finansowy ostrzega przed nowym sposobem wyłudzania danych 

Fałszywa informacja o nadpłacie składki i obietnica szybkiego zwrotu pieniędzy mogą prowadzić do utraty danych…

2 dni ago