Początek stycznia to czas, gdy w wielu domach realnie rośnie wartość majątku. Powód jest prosty. Świąteczne prezenty, które często znacząco podnoszą wartość wyposażenia. Praktyka pokazuje jednak, że polisa mieszkaniowa rzadko uwzględnia te zmiany. A brak aktualizacji sumy ubezpieczenia może mieć kosztowne konsekwencje w razie szkody.
Prezenty kupowane pod choinkę coraz rzadziej są drobnymi dodatkami. Bardzo często to sprzęt RTV i AGD z wyższej półki, nowoczesna elektronika, roboty sprzątające czy biżuteria, które realnie zwiększają wartość mienia w domu lub mieszkaniu. Niestety doświadczenie pokazuje, że w wielu polisach suma ubezpieczenia ruchomości domowych ustalana jest jednorazowo przy zawarciu umowy i pozostaje bez zmian przez kolejne lata. A przecież w tym czasie wyposażenie stopniowo się zmienia, przez co zakres ochrony nie nadąża za rzeczywistością. Wówczas pojawia się ryzyko niedoubezpieczenia. Co to oznacza? Przy pożarze, zalaniu lub kradzieży odszkodowanie zostanie wypłacone do wysokości zadeklarowanej sumy, a nie faktycznej wartości mienia. Polisa działa poprawnie, lecz nie pokrywa całej straty. Dla wielu właścicieli to zaskoczenie, które ujawnia się dopiero w momencie szkody.
Właściciele nieruchomości często skupiają się na wartości samego budynku lub lokalu. Tymczasem to wyposażenie coraz częściej stanowi znaczącą część majątku. Nowoczesna elektronika, sprzęt RTV i AGD, systemy smart home oraz biżuteria potrafią w krótkim czasie wyraźnie podnieść łączną wartość mienia. Po świętach w jednym domu może pojawić się kilka przedmiotów wartych łącznie kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Nie każdy wie, że aktualizacja sumy ubezpieczenia zazwyczaj nie jest skomplikowana. W większości przypadków wystarczy kontakt z agentem lub bezpośrednio z ubezpieczycielem. To również dobry moment, aby sprawdzić zakres ochrony, obowiązujące limity odpowiedzialności oraz sposób wyceny mienia. Zwłaszcza w przypadku polis zawieranych na dłuższy okres, np. 3 lat.
Początek roku sprzyja porządkowaniu spraw, także tych formalnych. Weryfikacja ubezpieczenia domu lub mieszkania po świętach dobrze wpisuje się w ten rytm. Zmiany w majątku są świeże i łatwe do oszacowania, a ceny zakupów nadal dobrze zapamiętane. Pamiętajmy też, że zimą rośnie liczba szkód związanych z instalacjami, awariami i pożarami. A aktualna suma ubezpieczenia daje realne poczucie bezpieczeństwa i finansowej stabilności. Nie chodzi o podnoszenie składki bez uzasadnienia, lecz o dopasowanie ochrony do faktycznej wartości mienia. I pomimo tego, że po świętach dom często wygląda tak samo, ale jego zawartość już nie. Ubezpieczenie powinno to odzwierciedlać.
Źródło: opracowanie własne
Cyfryzacja, integracja kanałów sprzedaży, rozwój produktów niezależnych od kont bankowych i rosnące wymagania w zakresie ochrony…
PZU zostało Oficjalnym Ubezpieczycielem 34. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wydarzenie, które odbędzie się 25 stycznia…
Vienna Life realizuje kolejny etap strategii wzrostu i konsoliduje swoje zespoły sprzedażowe w segmencie ubezpieczeń grupowych.…
Zima to czas szusowania po stokach i rodzinnych wyjazdów. W tym okresie rośnie też ryzyko kontuzji i…
Jeszcze kilka lat temu prywatna opieka medyczna była dodatkiem do oferty. Dziś grupowe ubezpieczenie zdrowotne przestaje…
Od 1 stycznia 2026 roku Polisa-Życie Ubezpieczenia oraz Biuro Sprzedaży Ubezpieczeń Grupowych Vienna Life zaczną działać jako…