Współwłasność samochodu to rozwiązanie, które od lat budzi zainteresowanie kierowców, zwłaszcza tych rozpoczynających swoją historię ubezpieczeniową. Dlaczego? Dopisanie doświadczonego współwłaściciela może znacząco obniżyć składkę OC. Jednak warto wiedzieć, że opcja ta niesie ze sobą też i konkretne konsekwencje w razie szkody.
Gdy w dowodzie rejestracyjnym pojawia się więcej niż jedna osoba, ubezpieczyciel zaczyna patrzeć na auto inaczej. Zamiast oceniać ryzyko jednego kierowcy bierze pod uwagę profil wszystkich współwłaścicieli. To oznacza, że przy kalkulacji składki w grę wchodzą wiek, staż za kierownicą i historia szkód każdego z nich. Dlatego dla młodego kierowcy współwłasność może być realnym wsparciem. Jeśli do auta zostanie dopisany ktoś z bezszkodową historią i dłuższym stażem, towarzystwo uzna, że ryzyko jest mniejsze. Składka za ubezpieczenie OC może, więc ulec obniżeniu. Ale uwaga! Działa to także w drugą stronę. Gdy doświadczony kierowca dopisuje młodszego współwłaściciela ubezpieczyciel może uznać, że ryzyko wzrosło. W efekcie cena polisy idzie w górę, nawet jeśli młody kierowca używa auta sporadycznie.
Ustanowienie współwłasności nie jest skomplikowane, ale wymaga kilku kroków. Najprościej jest kupić auto od razu na dwie osoby, wpisując je w umowie. Wtedy w grę wchodzi podatek PCC, a także formalności w urzędzie skarbowym. To standard przy zakupie między osobami fizycznymi, a jego wysokość wynosi 2 proc. wartości pojazdu. Alternatywą jest darowizna części samochodu. Tu ważne są warunki i termin zgłoszenia, bo darowizna na rzecz najbliższej rodziny może być zwolniona z podatku. Przy darowiźnie warto pamiętać, że nawet symboliczny udział wymaga formalnego zgłoszenia. Najważniejszym krokiem jest jednak aktualizacja dowodu rejestracyjnego. W wydziale komunikacji trzeba złożyć wniosek o zmianę danych i dołączyć dokument potwierdzający nabycie udziału, dotychczasowy dowód rejestracyjny, polisę OC i dokument tożsamości. Jeśli współwłaściciel nie może pojawić się osobiście, wystarczy pełnomocnictwo. Warto pamiętać, że za nowe dokumenty i pozwolenie czasowe trzeba zapłacić opłaty ustawowe.
Wielu kierowców zaskakuje fakt, że współwłasność oznacza wspólną odpowiedzialność. Jeśli dojdzie do kolizji, konsekwencje trafiają na konto wszystkich współwłaścicieli. Nie ma znaczenia, kto siedział za kierownicą. Informacja o likwidacji szkody pojawi się w bazach ubezpieczeniowych i będzie wpływać na historię ubezpieczenia OC każdego z właścicieli. To szczególnie ważne, gdy auto jest użytkowane głównie przez jedną osobę. Wtedy nawet pojedyncze zdarzenie może podnieść składkę nie tylko dla auta, które jest współwłasnością, ale także dla innych pojazdów ubezpieczanych przez współwłaścicieli. Dlatego warto zdawać sobie sprawę, że współwłasność może realnie obniżyć koszty OC, jednak nie jest rozwiązaniem neutralnym dla każdej ze stron.
Źródło: UNIQA
Firma PKO Ubezpieczenia zamyka 2025 rok z najlepszym wynikiem netto w historii i wyraźnym wzrostem sprzedaży…
Grupa PZU rozpoczyna proces przygotowań do połączenia PZU i LINK4. To kolejny krok w realizacji…
Cyfryzacja przyspiesza, a wraz z nią rośnie skala ryzyk po stronie firm technologicznych i przedsiębiorstw korzystających z…
Europa Ubezpieczenia wdraża narzędzie, które upraszcza pierwszy kontakt po szkodzie i porządkuje przepływ danych. Nowa…
Europa Ubezpieczenia wprowadza rozszerzenia w ubezpieczeniu kosztów rezygnacji z podróży. Nowa konstrukcja polisy ma lepiej…
23 marca Generali Polska rozpoczęło sezon sprzedaży ubezpieczeń upraw. Oferta ubezpieczyciela obejmuje szeroki katalog roślin, od zbóż po…