Ruszyła nowa kampania promocyjna PZU, która promuje ubezpieczenie komunikacyjne OC wraz z usługą BLS. Promocja tych produktów ma uświadomić klientom, że najważniejszą zaletą tego ubezpieczenia jest nie tylko szybka i skuteczna likwidacja szkody, ale też spokój kierowcy. Bohaterem spotu jest aktor Marcin Dorociński.
W przypadku uszkodzenia auta, PZU weźmie na siebie odpowiedzialność likwidacji szkody, nawet gdy osoba będąca sprawca wypadku lub kolizji nie jest ubezpieczona w PZU. Firma nie tylko załatwi wszelkie formalności. Wyceni też szkodę, oraz zleci naprawę samochodu. Kierownik zespołu reklamy i mediów w PZU Rafał Kowalczyk, potwierdza: „Dlaczego nic to więcej niż wszystko? NIC to zero problemów po stłuczce. A wszystko to – nerwy, strata czasu… Jeśli masz OC z bezpośrednią likwidacją szkody (BLS) masz spokój – bo wszystkie formalności załatwiasz z PZU, a nie z ubezpieczycielem sprawcy”.
„Najnowsza kampania ma uzmysłowić kierowcom, posiadaczom OC, że nie zawsze więcej oznacza lepiej. Wybór ubezpieczenia OC wyłącznie z uwagi na cenę przekłada się niestety bardzo często na realny wzrost problemów ubezpieczonego. Nerwy, strata czasu to wszystko co możesz otrzymać w pakiecie z OC, jeśli nie masz usługi Bezpośredniej Likwidacji Szkód oferowanej przez PZU”. – dodaje Kowalczyk.
Reklama emitowana będzie do 28 czerwca zarówno w Internecie, na głównych programach telewizji, oraz na kanałach tematycznych.
TUW PZUW finalizuje prace nad nowym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej dla podmiotów uczestniczących w budowie pierwszej…
LINK4 rozszerza zakres ochrony w ubezpieczeniach komunikacyjnych. W ofercie pojawiają się wyższe limity holowania, dłuższy czas korzystania z…
Ponad 60 proc. polskich kierowców planuje wiosną lub latem 2026 roku turystyczny wyjazd samochodem po…
PZU rozpoczął nową kampanię promującą ubezpieczenia komunikacyjne PZU Auto. Działania potrwają do końca marca i…
UNIQA TFI po raz kolejny potwierdza skuteczność swojej strategii inwestycyjnej. Fundusz Akcji Małych i Średnich Spółek…
Polacy wiedzą, że brak ruchu, zła dieta czy niedobór snu szkodzą sercu, ale w praktyce rzadko…