Ocena ryzyka ubezpieczeniowego nie zawsze wymaga wizyty u klienta. Warta Risk Service wskazuje ogólnodostępne źródła, które mogą wspierać analizę jeszcze przed audytem. Nie każdy bowiem wie, że rejestry publiczne, mapy i zdjęcia satelitarne pozwalają sprawdzić m.in. otoczenie obiektu oraz zagrożenia naturalne.
Informacje przekazane przez klienta pozostają jednym z podstawowych elementów oceny ryzyka, ale nie są jedynym źródłem wiedzy. Warta Risk Service zwraca uwagę na możliwości, jakie daje analiza desktopowa, czyli prowadzona bez wizyty w ubezpieczanym obiekcie. Jednym z przydatnych narzędzi jest internetowa baza REGON prowadzona przez GUS. Wyszukiwanie podmiotów według adresu pozwala sprawdzić, jakie firmy działają w bezpośrednim sąsiedztwie analizowanego obiektu. Dane dotyczące ich działalności mogą mieć znaczenie m.in. przy szacowaniu zagrożenia pożarowego czy środowiskowego. Dodatkowych informacji dostarczają serwisy mapowe. Google Maps i Google Earth umożliwiają sprawdzenie zabudowy, zagospodarowania sąsiednich działek czy wyglądu dachów. Historyczne zdjęcia satelitarne pozwalają natomiast prześledzić zmiany zachodzące w otoczeniu nieruchomości. Znaczenie mogą mieć również fotografie publikowane przez użytkowników. Niekiedy pokazują one nie tylko zewnętrzną część obiektu, ale także wnętrza hal lub magazynów.
– Ciekawostka: zdarzyło mi się kilkukrotnie nie otrzymać od klienta zgody na wykonywanie zdjęć wewnątrz obiektu podczas audytu, mimo że w Google Maps było już dostępnych mnóstwo takich zdjęć wykonanych przez inne osoby – mówi Bartłomiej Bobrowski, Radca – Inżynier Oceny Ryzyka Technicznego, Departament Produktu i Taryfikacji Klientów Korporacyjnych.
Znacznie więcej danych potrzebnych do analizy nieruchomości można znaleźć w publicznych systemach geoinformacyjnych. Jednym z najważniejszych jest krajowy Geoportal, który umożliwia korzystanie z wielu warstw tematycznych. Z kolei mapy zagrożenia powodziowego pozwalają zweryfikować położenie obiektu względem terenów narażonych na zalanie. Z kolei dane LiDAR oraz warstwy hipsometryczne pokazują ukształtowanie terenu. Mogą być pomocne przy ocenie kierunku spływu wody podczas deszczu nawalnego czy zagrożenia osuwiskowego. Informacje o osuwiskach można dodatkowo sprawdzić w Systemie Osłony Przeciwosuwiskowej prowadzonym przez Państwowy Instytut Geologiczny. Przydatne są również dane z ewidencji gruntów i budynków. Ich zestawienie ze zdjęciami satelitarnymi może ujawnić różnice pomiędzy stanem widocznym na mapach a informacjami znajdującymi się w rejestrach. Kolejnym źródłem ważnych danych jest Krajowa baza GESUT. Pokazuje ona przebieg infrastruktury technicznej, w tym sieci wodociągowych, kanalizacyjnych, gazowych, energetycznych czy ciepłowniczych. Taka wiedza pomaga określić, jakie kwestie techniczne wymagają dalszej weryfikacji podczas oceny ryzyka.
Analiza desktopowa może obejmować także czynniki wykraczające poza samą nieruchomość i jej najbliższe sąsiedztwo. Dane IMGW pozwalają uwzględnić częstotliwość oraz skalę zjawisk pogodowych występujących na danym terenie, w tym silnego wiatru, gradu czy deszczy nawalnych. W określonych lokalizacjach znaczenie może mieć również infrastruktura lotnicza. Rejestr Lotnisk i Ewidencja Lądowisk Urzędu Lotnictwa Cywilnego pozwalają sprawdzić, czy analizowany obiekt znajduje się w pobliżu lotniska, lądowiska lub stref związanych z ruchem statków powietrznych. Eksperci Warty podkreślają, że dane z otwartych źródeł mogą być wykorzystywane zarówno podczas samodzielnej analizy desktopowej, jak i przed tradycyjnym audytem. I chociaż nie zastępują informacji uzyskiwanych od klienta, to pozwalają je uzupełnić i lepiej przygotować się do dalszej oceny. A im pełniejszy obraz obiektu, jego otoczenia i występujących zagrożeń, tym większa precyzja w szacowaniu ryzyka.
Źródło: WARTA
Obowiązkowe przeglądy techniczne to jeden z podstawowych obowiązków właściciela domu. Niestety ich brak może zwiększyć…
Rynek ubezpieczeń komunikacyjnych zakończył pierwsze półrocze 2026 r. z wyraźnym wzrostem wypłat. Z OC i AC…
Prywatne ubezpieczenie zdrowotne może ułatwić dostęp do lekarzy specjalistów, badań i diagnostyki, ale jego zakres…
Warta rozwija działania skierowane do środowiska brokerskiego. Nowa inicjatywa ubezpieczyciela ma wspierać osoby, które stawiają…
Nawet niewielka kolizja oznacza konieczność dopełnienia kilku formalności, a w stresującej sytuacji łatwo zapomnieć o…
Badanie przeprowadzone na zlecenie Warty pokazuje, że zawodowe napięcie wyraźnie przenika do życia prywatnego Polaków.…