Szkody parkingowe, gradobicie czy nagłe zderzenie z sarną to zdarzenia, które potrafią zaskoczyć nawet doświadczonych kierowców. OC ich nie obejmuje, a rachunki za tego typu sytuacje niestety mogą być dotkliwe. Właśnie wówczas przydatne może okazać się Autocasco. Jak działa taka polisa?
Szkody parkingowe to jedne z najczęściej zgłaszanych uszkodzeń pojazdów. Wystarczy chwila nieuwagi innego kierowcy, źle wykonany manewr lub wandalizm. W efekcie na karoserii pojawiają się rysy, wgniecenia lub pęknięcia lusterek. W wielu przypadkach niestety nie da się ustalić sprawcy. Właśnie w tego typu sytuacjach jedynym skutecznym zabezpieczeniem może okazać się Autocasco. W zależności od wybranego wariantu likwidacja szkody odbywa się niezależnie od tego, kto spowodował uszkodzenie. Na przykład AC InterRisk obejmuje zarówno działanie osób trzecich, jak i szkody spowodowane przez nieustalonego sprawcę. Dzięki temu kierowca nie ponosi wydatków związanych z lakierowaniem czy wymianą elementów nadwozia. To rozwiązanie szczególnie doceniają osoby parkujące na osiedlach, pod centrami handlowymi i w zatłoczonych strefach miejskich. Drobne kolizje parkingowe zdarzają się tam codziennie. Autocasco zapewnia więc nie tylko pokrycie kosztów, ale też realny komfort, ponieważ kierowca może przywrócić auto do pełnej sprawności bez stresu i bez obaw o brak winnego.
Dynamiczne zmiany pogody sprawiają, że szkody spowodowane żywiołami stają się coraz powszechniejsze. Intensywne gradobicie może w kilka minut zniszczyć karoserię. Pojawiają się wgniecenia na dachu, maska traci strukturę lakieru, a szyby pękają pod uderzeniem kul gradu. Autocasco InterRisk obejmuje również tego rodzaju szkody. Ochrona dotyczy też huraganów, nawalnych opadów i powodzi. W praktyce oznacza to, że nawet jeśli auto stoi pod blokiem lub na otwartym parkingu, właściciel nie zostaje z kosztami naprawy sam. Warto pamiętać, że samochód zastępczy, serwis i rozliczenie szkody odbywają się zgodnie z wybranym wariantem. Natomiast zupełnie odrębną kategorią ryzyka są zderzenia z dziką zwierzyną. Kolizja z sarną, dzikiem czy łosiem prowadzi często do rozległych uszkodzeń. Ucierpieć mogą zderzak, chłodnica, reflektory, elementy układu kierowniczego, a nawet cały przód pojazdu. Autocasco InterRisk obejmuje szkody powstałe wskutek zderzenia z każdym zwierzęciem, bez względu na miejsce i okoliczności. To istotne szczególnie dla kierowców, którzy poruszają się drogami poza miastem lub dojeżdżają przez tereny zalesione.
Autocasco InterRisk zostało zaprojektowane tak, aby odpowiadać na realne potrzeby kierowców. Zakres ochrony obejmuje m.in.:
Klient może wybrać wariant kosztorysowy lub serwisowy. Może też rozszerzyć ochronę o brak amortyzacji części, ochronę szyb lub pakiet dodatkowych klauzul, które poprawiają sposób wyceny szkody. Połączenie AC z obowiązkowym OC niewątpliwie tworzy spójny pakiet komunikacyjny. Wszystkie formalności są realizowane w jednym systemie, a likwidacja szkód przebiega szybciej.
Źródło: InterRisk TU S.A. Vienna Insurance Group
Polacy nie rezygnują z zagranicznych wyjazdów mimo utrzymującej się niestabilnej sytuacji geopolitycznej. Jednak coraz większy…
Koniec roku szkolnego nie oznacza końca ochrony ubezpieczeniowej. Allianz przypomina, że szkolne NNW działa przez…
Wakacyjny wyjazd samochodem wymaga dziś nie tylko zaplanowania trasy i spakowania bagaży. Coraz większe znaczenie mają…
Fałszywa informacja o nadpłacie składki i obietnica szybkiego zwrotu pieniędzy mogą prowadzić do utraty danych…
Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych „TUW” podsumowało działalność za 2025 rok i przedstawiło kierunki dalszych działań. Spotkanie…
Generali utrzymało pozycję lidera w rankingu Extel 2026, który uznawany jest za jedno z najważniejszych zestawień europejskiego…