Wiosenne przymrozki, letni grad, jesienne ulewy i ryzyko przezimowania tworzą realny kalendarz zagrożeń dla upraw. Niestety każde z tych zdarzeń ma swoje okno czasowe i wpływa na dochód gospodarstwa. Dlatego warto wiedzieć, jak działa ubezpieczenie upraw i kiedy zaczyna się odpowiedzialność ubezpieczyciela.
Wiosna to moment szczególnej wrażliwości roślin. Rusza wegetacja, a jednocześnie pojawia się ryzyko nagłych spadków temperatury. Doświadczenie pokazuje, że przymrozki potrafią poważnie uszkodzić sady, rzepak czy zboża jare. Do tego dochodzą intensywne opady oraz silny wiatr, które destabilizują rozwój młodych plantacji. W takich przypadkach pomocne jest ubezpieczenie upraw. Zakres ochrony, zgodnie z zapisami umowy może obejmować przymrozki wiosenne, grad i huragan. Jednak kluczowe znaczenie ma moment zawarcia polisy. W przypadku oferty InterRisk odpowiedzialność rozpoczyna się co do zasady po 14 dniach od podpisania umowy. Dla poszczególnych ryzyk obowiązują odrębne terminy wskazane w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia (OWU). Oznacza to, że decyzji o zakupie ubezpieczenia nie warto odkładać na czas, gdy prognozy zapowiadają gwałtowne zjawiska. Z kolei latem zagrożenia przybierają bardziej dynamiczny charakter. Lokalnie występują intensywne burze, a grad w może w kilka minut zniszczyć znaczną część dojrzewającego plonu. Huraganowy wiatr łamie łodygi zbóż i kukurydzy. Deszcz nawalny prowadzi do zalań i strat jakościowych. To etap, w którym wartość ekonomiczna roślin jest najwyższa, a ewentualne szkody najmocniej uderzają w wynik finansowy gospodarstwa.
Jesień to nie tylko zbiory. To również czas intensywnych opadów i silnych wiatrów. Nadmiar wody utrudnia prace polowe i pogarsza parametry jakościowe plonów. Burze w końcowej fazie dojrzewania mogą obniżyć ich wartość handlową. Jednak odpowiednio dobrany zakres ochrony pozwala zabezpieczyć efekt całorocznej pracy także w tej fazie sezonu. I pomimo tego, że zima bywa postrzegana jako okres przestoju, to uprawy ozime nadal pozostają narażone na szkody. Ujemne skutki przezimowania, zmienność temperatur czy brak pokrywy śnieżnej osłabiają rośliny przed startem wiosennej wegetacji. Silny wiatr oraz roztopy również mogą generować straty. Ciągłość ochrony w tym czasie niewątpliwie wpływa na stabilność całego cyklu produkcyjnego.
W ubezpieczeniach upraw kluczowe są daty. Odpowiedzialność ubezpieczyciela rozpoczyna się w terminie określonym w umowie, z uwzględnieniem karencji oraz zasad przypisanych do konkretnych ryzyk. Zawarcie polisy po wystąpieniu szkody nie daje ochrony wstecz. Przekroczenie terminów oznacza brak możliwości objęcia upraw zabezpieczeniem w danym sezonie. Dlatego planowanie ochrony warto wpisać w roczny harmonogram prac. Analiza kalendarza zagrożeń pozwala dopasować zakres do specyfiki produkcji i struktury zasiewów. Jak wiadomo, inne ryzyka dominują w sadownictwie, inne w uprawach polowych. Praktyka pokazuje, że ochrona plonów stanowi jeden z elementów bezpieczeństwa finansowego gospodarstwa. W praktyce często łączy się ją z innymi rozwiązaniami dostępnymi np. w ramach AgroPakietu w InterRisk. Oferta ubezpieczyciela umożliwia objęcie ochroną także majątku, odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym czy ubezpieczeń osobowych. Dla maszyn rolniczych przewidziano ubezpieczenie AgroCasco wraz z OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Tak skonstruowana ochrona pozwala lepiej kontrolować ryzyko w całym gospodarstwie.
Źródło: InterRisk TU S.A. Vienna Insurance Group
TUW PZUW finalizuje prace nad nowym ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej dla podmiotów uczestniczących w budowie pierwszej…
LINK4 rozszerza zakres ochrony w ubezpieczeniach komunikacyjnych. W ofercie pojawiają się wyższe limity holowania, dłuższy czas korzystania z…
Ponad 60 proc. polskich kierowców planuje wiosną lub latem 2026 roku turystyczny wyjazd samochodem po…
PZU rozpoczął nową kampanię promującą ubezpieczenia komunikacyjne PZU Auto. Działania potrwają do końca marca i…
UNIQA TFI po raz kolejny potwierdza skuteczność swojej strategii inwestycyjnej. Fundusz Akcji Małych i Średnich Spółek…
Polacy wiedzą, że brak ruchu, zła dieta czy niedobór snu szkodzą sercu, ale w praktyce rzadko…