Rosnąca liczba szkód spowodowanych gwałtownymi zjawiskami pogodowymi zmienia sposób, w jaki przedsiębiorstwa podchodzą do ubezpieczeń. Okazuje się, że coraz większe znaczenie ma nie tylko ochrona majątku, ale także zabezpieczenie finansowych skutków przerwy w działalności. 

Nawałnice zmieniają skalę strat 

Gwałtowne burze, intensywne opady i silny wiatr powodują coraz większe straty w przedsiębiorstwach. Potwierdzają to zarówno statystyki służb ratowniczych, jak i dane rynku ubezpieczeniowego. Między 21 a 23 czerwca Państwowa Straż Pożarna interweniowała 3653 razy w związku z gwałtownymi zjawiskami atmosferycznymi. Z kolei według Polskiej Izby Ubezpieczeń po IV kwartale 2025 roku wartość odszkodowań wypłaconych z ubezpieczeń majątkowych dla firm i gospodarstw domowych wyniosła 6,2 mld zł. Był to najwyższy nominalny poziom wypłat w historii rynku. 

 Lato 2026 zapowiada się dynamicznie. Prognoza długoterminowa IMGW wskazuje temperatury powyżej normy wieloletniej przy opadach w normie. Taki układ – upał napędzający gwałtowne burze, przerywany lokalnymi nawałnicami – to scenariusz, w którym ryzyko gradobicia i podtopień rośnie z każdym ciepłym dniem. W branży ubezpieczeniowej przygotowujemy się więc na dużą liczbę szkód o nieznanych rozmiarach. Trzeba pamiętać, że szkody pogodowe mogą bez trudu sięgać setek tysięcy czy nawet milionów złotych, a jedno zdarzenie może składać się nawet z kilkudziesięciu mniejszych – mówi Agata Kozieł, Dyrektor Zarządzająca ds. Biznesu korporacyjnego i Produktów SALTUS Ubezpieczenia. 

Skala zniszczeń widoczna jest również w pojedynczych zdarzeniach. Podczas czerwcowych burz w województwie lubuskim wichura i intensywne opady doprowadziły do blisko 30 uszkodzeń w jednej firmie przemysłowej. Zalane zostały hale i magazyny, zerwany został dach, przewrócone drzewa uszkodziły budynki, a zniszczenia objęły również ogrodzenie i bramę. 

Firmy wzmacniają ochronę majątku 

Rosnąca liczba szkód wpływa także na sposób zarządzania ryzykiem. Przedsiębiorstwa coraz dokładniej analizują zakres ochrony ubezpieczeniowej zwracając uwagę na definicje zdarzeń, limity odpowiedzialności oraz wysokość franszyz. Ryzyko pogodowe przestaje być postrzegane jako zagrożenie o mniejszym znaczeniu niż pożar czy wybuch. 

– To świeży, ale nie odosobniony przykład, bo taki scenariusz zdarza się coraz częściej. Zauważamy, że po doświadczeniach ostatnich dwóch lat przedsiębiorstwa przestały traktować ryzyka pogodowe jako coś mniej ważnego w kontekście innych ryzyk wynikających wprost z prowadzonej działalności gospodarczej, jak na przykład pożar czy wybuch. Wnioskują o konkretne definicje zdarzeń, pytają o limity i franszyzy, to zupełnie inna rozmowa niż jeszcze dekadę temu – dodaje Agata Kozieł. 

Praktyka pokazuje, że zmienia się również podejście do zabezpieczenia mienia. Firmy częściej weryfikują stan budynków, instalacji elektrycznych i odgromowych oraz zabezpieczenie placów składowych i instalacji fotowoltaicznych. Analizują także sposób przechowywania mienia na otwartej przestrzeni i w namiotach, ponieważ w wielu przypadkach wymaga on odrębnych zapisów w umowie ubezpieczenia. Jednocześnie coraz większą rolę odgrywają działania prewencyjne wspierane przez ubezpieczycieli. 

Rosną obawy o ciągłość działalności 

Zmienia się także podejście do skutków finansowych szkód. Przedsiębiorcy coraz częściej uwzględniają ryzyko przestoju, ponieważ odbudowa uszkodzonego majątku nie rekompensuje utraconych przychodów ani kosztów ponoszonych w okresie wstrzymania działalności. W efekcie rośnie zainteresowanie ubezpieczeniami chroniącymi przed finansowymi skutkami przerwy w prowadzeniu biznesu. 

– W rozmowach z brokerami obserwujemy wyraźny wzrost zainteresowania ubezpieczeniem utraty zysku wynikającego z przerwy w prowadzonej działalności. Przedsiębiorcy zrozumieli, że odszkodowanie za mienie odbudowuje halę, ale nie odbudowuje utraconego przychodu ani stałych kosztów działalności, które firma ponosi mimo przerwy. Polisa business interruption domyka ten rachunek – chroni przewidywany zysk brutto i coraz częściej pokrywa zwiększone koszty działalności w ustalonym okresie odtwarzania firmy po szkodzie – dodaje Agata Kozieł. 

Źródło: SALTUS Ubezpieczenia, brandscope.pl