Ferie to czas, gdy Polacy ruszają nie tylko na stoki, ale też i do ciepłych krajów. Niestety zimą liczba wypadków rośnie, a koszty leczenia za granicą potrafią szybko przewyższyć cenę całego wyjazdu. Dlatego Generali przypomina, że dobrze dobrana polisa nie jest dodatkiem, tylko elementem planowania podróży. 

Włochy czy Tajlandia – zakres ochrony dobrany do kierunku 

Z danych Generali wynika, że najczęściej wybierane zimowe kierunki to Włochy, Austria, Francja, Słowacja, Szwajcaria i Polska. Wśród egzotycznych destynacji dominują Tajlandia, Wietnam, Indonezja, Kenia, Dominikana oraz Wyspy Kanaryjskie. To pokazuje, że potrzeby podróżnych są bardzo różne, a ryzyka zależą od miejsca i charakteru wyjazdu. W praktyce oznacza to, że jedna polisa nie sprawdzi się na każdy wyjazd. Na stoku kluczowe są ratownictwo i szybka pomoc, bo wypadki narciarskie wymagają natychmiastowej reakcji. Natomiast w tropikach problemem może być dłuższa hospitalizacja lub konieczność leczenia w prywatnej placówce. Dlatego przed zakupem ubezpieczenia należy dokładnie sprawdzić zakres ochrony. Nie warto go wybierać „na szybko”. Co istotne, dobrze dobrana polisa powinna uwzględniać również aktywności, które planujemy, bo przy sportach zimowych i wyjazdach poza trasy ryzyko rośnie, a koszty leczenia potrafią zaskoczyć nawet doświadczonych turystów. Generali podkreśla, że ważne są też elementy dodatkowe, takie jak ochrona sprzętu sportowego i OC w życiu prywatnym, bo to one mogą zadecydować o tym, czy wyjazd zakończy się bez strat finansowych. 

Istotny transport medyczny 

Ubezpieczyciel zaznacza, że dobra polisa powinna obejmować koszty leczenia, transport medyczny i ratownictwo górskie. W kurortach koszty rosną bardzo szybko. A transport helikopterem, karetka lub samolot medyczny może kosztować dziesiątki tysięcy euro. Dlatego ważne jest, aby polisa obejmowała przewóz ze stoku do placówki medycznej, transport między placówkami oraz powrót do kraju, gdy jest to konieczne. Istotne jest też pokrycie kosztów kontynuacji leczenia po powrocie do Polski. Dlaczego? Rehabilitacja i dodatkowe konsultacje potrafią znacząco zwiększyć wydatki. Co więcej, ochrona w ramach ubezpieczenia „Generali z myślą o podróży” obowiązuje także po okazjonalnym spożyciu alkoholu. 

– Ubezpieczenie kosztów leczenia, transportu medycznego, ratownictwa górskiego, następstw nieszczęśliwych wypadków, OC w życiu prywatnym czy ochrony sprzętu sportowego to elementy, które zimą, zwłaszcza na stokach, mają ogromne znaczenie. Przykładowy koszt transportu helikopterem ze stoku za granicą może sięgać nawet 10 000 euro. Równie drogie bywa leczenie po kontuzjach narciarskich czy organizacja powrotu medycznego do kraju. Dlatego tak ważne jest, by polisa odpowiadała realnym potrzebom i uwzględniała charakter podróży – zarówno tej zimowej, jak i tej w tropikalne kierunki – mówi Damian Oleszczuk, menedżer produktu w Generali Polska. 

Realna ochrona podczas ferii 

Nie mniej istotne są wysokie sumy ubezpieczenia. Najczęściej wybierane w Generali są sumy rzędu 500–800 tys. zł, a w przypadku USA i Meksyku kwoty te często przekraczają milion złotych. W odpowiedzi na rosnące potrzeby podróżnych w produkcie dostępne są sumy sięgające nawet 5 mln zł dla kosztów leczenia i usług assistance. Co ważne, są one niezależne od siebie, więc koszt transportu medycznego nie pomniejsza puli na leczenie. W praktyce daje to większą pewność w sytuacji kryzysowej. Natomiast w pakiecie Exclusive Generali zapewnia pomoc w sytuacjach takich jak zamknięcie tras narciarskich, zwrot kosztów karnetu, konieczność wynajmu sprzętu czy zakwaterowanie w razie lawiny. Ochrona sprzętu sportowego minimalizuje skutki uszkodzeń nart lub desek snowboardowych. 

– Zimowe wyjazdy, nawet te pozornie spokojne, wymagają od podróżnych szczególnej uważności. O tej porze roku zmieniają się nie tylko warunki na stokach, ale też obciążenie lokalnych systemów medycznych. W szczycie sezonu pomoc często jest udzielana w prywatnych placówkach, gdzie rachunki mogą rosnąć szybciej niż podróżni się spodziewają. Dlatego kluczowe jest, aby polisa nie ograniczała się wyłącznie do pokrycia kosztów leczenia, lecz obejmowała także realne wsparcie organizacyjne – dostęp do sprawnego assistance, czy możliwość kontynuacji leczenia po powrocie do Polski – informuje Grażyna Bilik, menedżer ds. rozwoju ubezpieczeń osobowych w Generali Polska. 

Źródło: Generali Polska