Compensa postanowiła bliżej przyjrzeć się danym straży pożarnej. Wynika z nich, że w ubiegłym roku do gaszenia pożarów w Polsce zużyto ponad 613,3 tys. m3 wody. Co więcej, strażacy walczyli z ogniem w budynkach jedno i wielorodzinnych ponad 27 tysięcy razy. Z kolei ubezpieczyciele wypłacili klientom 3,4 mld odszkodowań za szkody rzeczowe, w tym za straty poniesione w pożarach.

Nieznany obraz walki z ogniem

Jak podaje Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej, w ubiegłym roku w Polsce doszło do prawie130 tysięcy pożarów obiektów i miejsc (od budynków mieszkalnych po lasy czy obiekty użyteczności publicznej). Rozkładając dane straży na bardziej szczegółowe statystyki, odsłania się przydatne i niekiedy bardzo ciekawe informacje o bezpieczeństwie pożarowym w naszym kraju.

Postanowiliśmy z bliska przyjrzeć się danym straży pożarnej, bo to kopalnia wiedzy i źródło przemawiających do wyobraźni przykładów na temat zagrożeń związanych z ogniem. Na co dzień się o nich nie myśli, a przecież pożary nie należą w Polsce do rzadkości. Działając w branży ubezpieczeniowej niemal każdego dnia dostajemy na to dowody w postaci szkód zgłaszanych przez naszych klientów – mówi Andrzej Paduszyński, Dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Indywidualnych w Compensa TU S.A. Vienna Insurance Group.

Mało znane informacje na temat pożarów w Polsce

Poniżej przedstawiamy 7 mało znanych faktów na temat pożarów, które miały miejsce w ubiegłym roku w Polsce.

Jedna piąta pożarów dotyczy domów i mieszkań

Statystki wskazują, że w ubiegłym roku strażacy interweniowali przy 27,3 tysiącach pożarów w budynkach jedno- i wielorodzinnych. I jest to liczba zbliżona do danych z poprzednich lat. Co więcej biorąc pod uwagę wszystkie zeszłoroczne pożary, ogień w tego typu budynkach mieszkalnych stanowił niecałe 22 procent odnotowanych przez straż pożarną zdarzeń.

Do pożarów najczęściej dochodziło w woj. łódzkim (3,5 tysiąca interwencji), kujawsko-pomorskim (3,4 tysiąca) i mazowieckim (2,8 tysiąca). Najmniej pracy mieli z kolei strażacy w woj. warmińsko-mazurskim (686 pożarów), podkarpackim (885) i pomorskim (940).

Domy palą się częściej od mieszkań

Okazuje się, że w 2020 roku aż 67 procent pożarów w budynkach jedno- i wielorodzinnych dotyczyło domów. Co ciekawe w trzech województwach proporcje te odwróciły się i strażacy częściej gasili ogień w mieszkaniach – to woj. kujawsko-pomorskie, mazowieckie i opolskie.

Wypłata 3,4 mld odszkodowań za szkody rzeczowe (w tym pożarowe)

Z obliczeń Polskiej Izby Ubezpieczeń wynika, że w ubiegłym roku do klientów zakładów ubezpieczeń trafiło 3,4 mld zł odszkodowań za szkody rzeczowe. Do tej kategorii zaliczają się także straty poniesione w pożarach. Jaką miały wartość?

Nie ma niestety precyzyjnych danych dla całego rynku. Bazując na naszych doświadczeniach mogę powiedzieć, że odszkodowania po szkodach pożarowych wahają się najczęściej od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Większość zgłaszanych do nas spraw dotyczy stosunkowo niewielkich pożarów, co potwierdza cytowane wyżej strażackie dane. Zdarzają się jednak poważne zdarzenia, tzw. szkody całkowite, po których budynek nadaje się jedynie do rozbiórki i odbudowy. W ostatnich latach zdarzały się przypadki, w których wypłacaliśmy setki tysięcy, a nawet ponad milion złotych – dodaje Andrzej Paduszyński z Compensy.

Przypominamy, że odszkodowanie zapewnia ubezpieczenie od ognia i innych zdarzeń losowych. Rolą tego typu ochrony ubezpieczeniowej jest umożliwienie poszkodowanemu właścicielowi nieruchomości przeprowadzenie remontu czy odbudowy zniszczonego domu lub zakupu nowego mieszkania i wyposażenia, które spłonęło w pożarze. Polisa obejmuje nie tylko samą nieruchomość, ale też tzw. ruchomości domowe, np. meble, sprzęty elektroniczne, odzież i inne przedmioty osobiste. Niezwykle istotne jest to, by przy zawieraniu umowy dopasować tzw. sumę ubezpieczenia (maksymalna wartość odszkodowania) do faktycznej wartości posiadanego mienia.

– Właściciel domu lub mieszkania musi mieć pewność, że odszkodowanie pokryje wszystkie straty nawet wtedy, gdy ogień pochłonie cały jego majątek. Suma ubezpieczenia nie powinna być więc zbyt niska, ale też zbyt wysoka, bo odszkodowania wypłacane jest zawsze do wysokości powstałej szkody – podpowiada Andrzej Paduszyński.

W 97 procentach przypadków pożary w domach i mieszkaniach są małe

Cieszyć może fakt, że zdecydowana większość pożarów w budynkach mieszkalnych klasyfikowana jest przez strażaków jako małe (tzn. nie większe niż 70 m2, do ugaszenia których potrzeba od 1 do 4 prądów gaśniczych). Analizy wskazują, że tak było w przypadku 26,6 tys., czyli 97 procent ubiegłorocznych interwencji. Natomiast średnie pożary stanowiły ok. 2,5 procent, a duże lub bardzo duże można dosłownie policzyć na palcach dwóch rąk.

Zużytą wodą można wypełnić 195 basenów olimpijskich

W zeszłym roku strażacy do gaszenia pożarów potrzebowali 613,3 tys. m3 wody. Taką ilością można by wypełnić prawie 195 basenów olimpijskich o wymiarach: 50 m długości, 25 m szerokości i 2,5 m głębokości. Warto jednak zwrócić uwagę, że jest to podsumowanie wszystkich interwencji, bowiem statystyki nie wskazują tego ile wody potrzebnej było tylko w domach i mieszkaniach.

Przyczyny pożarów? Podpalenia i nieostrożność dorosłych

Okazuje się, że najczęstszą przyczyną pożarów – bez względu na kategorię obiektu – są podpalenia. Na dalszych miejscach znajdują się: nieostrożność dorosłych w posługiwaniu się ogniem (m.in. zapałkami i niedopałkami papierosów), nieprawidłowa eksploatacja sprzętu do ogrzewania oraz wady urządzeń i instalacji elektrycznych.

Dziesiątki tysięcy fałszywych alarmów

Dane pokazują też, że straż pożarna odebrała w zeszłym roku ponad 40 tysięcy fałszywych alarmów. I mimo tego, że większość spraw zgłaszano w dobrej wierze (22 tysiące przypadków), zdarzały się też złośliwe „żarty” (1,5 tysiąca). Co ciekawe, w pozostałych przypadkach (16,3 tysiąca) alarmy niesłusznie podnosiły instalacje wykrywające zagrożenie pożarowe. Źródło: Compensa TU S.A. Vienna Insurance Group, Brandscope