Zakup używanego samochodu to nie tylko formalności związane z umową sprzedaży i rejestracją. Wraz z pojazdem na nowego właściciela przechodzi obowiązkowe ubezpieczenie OC. Mechanizm działa automatycznie, jednak za ochroną idą konkretne obowiązki. O czym pamiętać po nabyciu auta z drugiej ręki? 

OC przechodzi automatycznie 

Nabycie auta, także w drodze darowizny czy dziedziczenia, powoduje przejście praw i obowiązków z umowy OC na nowego posiadacza. Co istotne, dzieje się to na mocy prawa i nie ma potrzeby podpisywania aneksów ani zawierania nowej umowy w dniu zakupu. 

– Nie trzeba podpisywać żadnych dodatkowych dokumentów ani informować ubezpieczyciela, aby OC p.p.m. przeszło na nowego właściciela. Dzieje się to automatycznie – z chwilą nabycia pojazdu – wyjaśnia Łukasz Seroczyński, ekspert w Biurze Rzecznika Finansowego. 

Dlaczego tak się dzieje? Przepisy mają zapewnić ciągłość ochrony i wyeliminować ryzyko przerwy w ubezpieczeniu. Dzięki temu rozwiązaniu nowy właściciel korzysta z ochrony w razie szkody i nie podlega karze za brak OC (o ile umowa jest ważna). Jednocześnie przejmuje obowiązek zapłaty składki. Warto jednak pamiętać, że jeśli poprzedni właściciel nie opłacił wszystkich rat albo ubezpieczyciel dokona rekalkulacji nabywca będzie musiał uregulować należność. 

Weryfikacja polisy w dniu transakcji 

Istotną kwestię jest to, że od chwili zakupu to nowy posiadacz odpowiada za ciągłość obowiązkowego OC. Oznacza to konieczność sprawdzenia statusu polisy najpóźniej w dniu zawarcia umowy sprzedaży. 

– To kupujący powinien upewnić się, że pojazd ma ważne OC najpóźniej w dniu transakcji. To jego ustawowy obowiązek – podkreśla Łukasz Seroczyński. 

Choć sprzedawca auta ma obowiązek przekazać ubezpieczenie, to sam dokument nie zawsze odzwierciedla aktualny stan umowy. Polisa np. wcześniej mogła być wypowiedziana. Zdarzają się również sytuacje, gdy przekazywana jest oferta, a nie zawarta polisa. Najpewniejszym rozwiązaniem pozostaje weryfikacja w bazie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Wystarczy do tego numer rejestracyjny. 

– We własnym i dobrze pojętym interesie sprawdźmy ważność OC komunikacyjnego w bazie Funduszu. Otrzymamy informację czy jest ono ważne na dzień sprawdzenia, poznamy również nazwę ubezpieczyciela i numer polisy. Ważne, żeby sprawdzić OC w dniu zakupu pojazdu – podpowiada Damian Ziąber, rzecznik prasowy UFG. 

W przypadku braku ważnej polisy umowę należy zawrzeć najpóźniej w dniu zakupu, nawet jeśli przypada on w dzień wolny od pracy. Uwaga! Do czasu zawarcia OC pojazd nie powinien być użytkowany. 

Rekalkulacja, wypowiedzenie i sankcje finansowe 

Brak OC oznacza podwójne ryzyko. W razie spowodowania szkody sprawca bez ważnej polisy pokrywa odszkodowanie z własnych środków. W praktyce mogą to być kwoty sięgające setek tysięcy złotych. Rekordowe roszczenia zbliżały się do 5 milionów złotych. Dodatkowo powstaje obowiązek wniesienia opłaty na rzecz UFG. Warto przypomnieć, że w 2026 roku dla samochodu osobowego kara wynosi 1 920 zł przy przerwie do 3 dni, 4 810 zł od 4 do 14 dni oraz 9 610 zł powyżej 14 dni. Co więcej, system kontroli opiera się na danych z wielu rejestrów i działa skutecznie. 

– Nawet jeśli sprzedawca wprowadził kupującego w błąd co do ważności umowy ubezpieczenia OC, to na aktualnym posiadaczu ciąży obowiązek jej zawarcia. Dlatego powinien upewnić się co do ważności lub braku ubezpieczenia, a w tym drugim przypadku zawrzeć umowę w stosownym terminie – zaznacza Damian Ziąber. 

Przejęta polisa może zostać ponownie przeliczona przez ubezpieczyciela. Towarzystwo zwykle uwzględnia profil ryzyka nowego właściciela, w tym wiek, historię szkód i staż za kierownicą. Efektem bywa dopłata, choć możliwy jest także zwrot części składki. 

– Aby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek, warto samodzielnie wystąpić do ubezpieczyciela z wnioskiem o rekalkulację. Możliwe jest także przeliczenie składki na korzyść nowego właściciela – wskazuje Łukasz Seroczyński. 

Nowy właściciel ma również prawo wypowiedzieć przejętą umowę w dowolnym momencie. Oświadczenie wymaga formy pisemnej z własnoręcznym podpisem. Najbezpieczniejszym rozwiązaniem pozostaje wysłanie wypowiedzenia listem poleconym z potwierdzeniem nadania. Taka forma daje dowód złożenia oświadczenia i pozwala uniknąć sporu co do daty jego doręczenia. W praktyce ubezpieczyciele często akceptują także skan podpisanego dokumentu przesłany e-mailem lub wypowiedzenie złożone za pośrednictwem formularza online. Jednak niezależnie od wybranej ścieżki warto zachować potwierdzenie złożenia oświadczenia. 

 – Przepisy pozwalają wskazać w wypowiedzeniu konkretną datę rozwiązania umowy (nie wcześniejszą niż dzień złożenia wypowiedzenia). Trzeba tak zaplanować zawarcie nowej polisy, aby nie powstała luka w ubezpieczeniu . Jeżeli planujemy wypowiedzieć OC zawarte przez poprzedniego właściciela, warto zawrzeć nową umowę jeszcze zanim złożymy wypowiedzenie – podkreśla Łukasz Seroczyński. 

Źródło: Rzecznik Finansowy