W ubiegłym roku szkolnym w placówkach oświatowych odnotowano ponad 25,7 tys. wypadków z udziałem dzieci. Z raportu Compensy wynika, że ich konsekwencje mogą wykraczać poza sam uraz i wiązać się również z kosztami leczenia czy rehabilitacji. Dlatego warto sprawdzić, jaką ochronę zapewnia dziecku posiadane ubezpieczenie. 

Sale gimnastyczne na czele statystyk 

Dane z Systemu Informacji Oświatowej pokazują, że w roku szkolnym 2024/25 do największej liczby wypadków dochodziło w miejscach związanych z aktywnością fizyczną. Na pierwszym miejscu znalazły się sale gimnastyczne, gdzie odnotowano 12 388 zdarzeń (niemal połowę wszystkich przypadków). Duży udział miały także boiska oraz inne obiekty sportowe. Łącznie przestrzenie związane ze sportem odpowiadały za 66,1 proc. wszystkich wypadków. Poza nimi częstym miejscem zdarzeń były korytarze i schody, gdzie zarejestrowano 3191 przypadków. Rzadziej dochodziło do nich w salach lekcyjnych i pracowniach oraz na placach zabaw. Wyraźne różnice widać również pomiędzy poszczególnymi typami placówek. Aż 75 proc. wszystkich wypadków miało miejsce w szkołach podstawowych, gdzie odnotowano 19 319 zdarzeń. Dla porównania w liceach było ich 2294, w technikach 2275, a w przedszkolach 1051. 

Ryzyko w ciągu roku 

Co ciekawe, wypadki nie rozkładają się równomiernie w ciągu roku. Z danych Compensy wynika, że we wrześniu liczba zgłaszanych szkód jest o 79 proc. wyższa niż w miesiącach wakacyjnych. W przypadku uczniów szkół podstawowych na ten miesiąc przypada około jedna dziesiąta wszystkich zgłoszeń w roku. Najwięcej szkód pojawia się jednak od marca do maja, a sam marzec odpowiada za 12 proc. przypadków. Nieco inaczej wygląda to w pozostałych grupach wiekowych. W przypadku dzieci uczęszczających do żłobków najwięcej zgłoszeń przypada na grudzień, u przedszkolaków ich liczba jest bardziej równomierna, natomiast wśród nastolatków wzrost następuje w styczniu, podczas ferii zimowych, a następnie wiosną. Różnice te niewątpliwie pokazują, że ochrona dziecka nie powinna ograniczać się wyłącznie do czasu spędzanego w szkole. 

– Szkoła to jedno z ważniejszych miejsc codziennej aktywności dziecka, ale zdecydowanie nie jedyne. Ubezpieczenie szkolne powinno działać wszędzie tam, gdzie realnie może dojść do wypadku: podczas zajęć dodatkowych, treningów sportowych, szkolnych wycieczek czy zwykłej zabawy na podwórku. Dlatego przy wyborze polisy warto patrzeć nie tylko na sam fakt jej posiadania, ale przede wszystkim na zakres ochrony i konkretne sytuacje, w których dziecko rzeczywiście może z niej skorzystać. To właśnie ten zakres, a nie sama cena, decyduje o tym, czy ubezpieczenie faktycznie zadziała wtedy, gdy jest najbardziej potrzebne – mówi Anna Bałuka, ekspertka ds. ubezpieczeń szkolnych w Compensie. 

Koszty powrotu do zdrowia 

Znaczenie zakresu ochrony widać również w konkretnych szkodach obsługiwanych przez Compensę. Jeden z przypadków dotyczył 18-letniego ucznia, który podczas testów sprawnościowych na lekcji WF doznał złamania podudzia obejmującego staw skokowy i wymagał operacji. Łączna wartość wypłat przekroczyła 45,3 tys. zł, z czego 26 tys. zł stanowiły koszty leczenia i zabiegów, a 18 tys. zł świadczenie za trwały uszczerbek na zdrowiu. W innym przypadku 12-latek doznał złamania z przemieszczeniem podczas jazdy na hulajnodze. Koszty leczenia i zabiegów przekroczyły 16,6 tys. zł, natomiast wszystkie świadczenia wyniosły ponad 18,2 tys. zł. Z kolei uraz stawu skokowego 15-letniego ucznia podczas szkolnej wycieczki do parku trampolin początkowo nie wykazał złamania w badaniu RTG. Dalsza diagnostyka potwierdziła jednak uszkodzenie więzadeł, a łączna wypłata sięgnęła 18,4 tys. zł. 

– Sam uraz to często dopiero początek historii. Świadczenie za uszczerbek na zdrowiu to tylko jeden z elementów, o którym rodzice myślą w pierwszej kolejności — tymczasem prawdziwe koszty powrotu do zdrowia bywają znacznie wyższe i rozłożone w czasie: kolejne wizyty specjalistyczne, badania obrazowe, zabiegi rehabilitacyjne, sprzęt ortopedyczny, transport na leczenie czy hospitalizacja. Nasze dane pokazują, że w wielu przypadkach to właśnie te „dodatkowe” koszty stanowią większość wypłaconego świadczenia. Dlatego przy wyborze polisy szkolnej warto zwrócić uwagę na sumy ubezpieczenia dla poszczególnych klauzul, a nie tylko na świadczenie podstawowe – mówi Anna Bałuka, ekspertka Compensy ds. ubezpieczeń szkolnych. 

Źródło: Compensa TU S.A. VIG