Przed wyjazdem leasingowanym samochodem do Czech warto sprawdzić nie tylko dokumenty pojazdu. Równie ważne jest upewnienie się, że firma leasingowa nie ma nieuregulowanych zobowiązań związanych z mandatami drogowymi. W przeciwnym razie nawet rutynowa kontrola może zakończyć się nieplanowanym postojem i koniecznością wyjaśnienia całej sprawy. 

Zasady kontroli drogowej w Czechach 

Na początku warto wyjaśnić, że w przypadku leasingowanego samochodu właścicielem pojazdu pozostaje firma leasingowa i to właśnie do niej trafiają mandaty za wykroczenia zarejestrowane np. przez fotoradary. Dopiero później rozpoczyna się procedura ustalenia użytkownika pojazdu i rozliczenia należności. Z tego powodu między wystawieniem mandatu a zakończeniem całej sprawy mija zwykle trochę czasu. W praktyce oznacza to, że podczas kontroli drogowej czeskie służby mogą nadal widzieć w systemie nieuregulowane zobowiązanie przypisane właścicielowi auta, mimo że leasingodawca prowadzi już jego obsługę. Co istotne, jeżeli należność nadal figuruje jako nieopłacona policja ma prawo zażądać jej uregulowania na miejscu. Niestety odmowa może oznaczać zatrzymanie dokumentów lub tablic rejestracyjnych, a tym samym uniemożliwić dalszą podróż. Właśnie, dlatego jeszcze przed wyjazdem do Czech warto upewnić się u leasingodawcy, że wszystkie sprawy związane z użytkowanym samochodem zostały już definitywnie zamknięte i nie ma ryzyka, że podczas kontroli pojawią się zaległości sprzed kilku tygodni czy miesięcy. 

Rozliczenie mandatów w leasingu 

Nie każdy wie, że rozliczenie mandatu w leasingu wygląda inaczej niż w przypadku samochodu będącego własnością kierowcy. Firma leasingowa otrzymuje korespondencję jako właściciel pojazdu, weryfikuje okoliczności zdarzenia i ustala, kto korzystał z auta w chwili popełnienia wykroczenia. Dopiero wtedy możliwe jest dalsze rozliczenie zgodnie z zapisami umowy. Nawet, jeśli mandat zostanie opłacony, informacja o tym nie pojawia się od razu we wszystkich systemach, ponieważ potrzebny jest czas na zaksięgowanie płatności i aktualizację danych po stronie czeskiej administracji. To właśnie ten etap najczęściej powoduje sytuacje, w których podczas kontroli widoczna jest jeszcze zaległość, choć sprawa została już podjęta przez leasingodawcę. Większość firm z branży podkreśla, że monitoruje takie przypadki na bieżąco i pozostaje w kontakcie z czeskimi urzędami. Część z nich przypomina również klientom o tych zasadach jeszcze przed zagranicznym wyjazdem, ponieważ kilka minut poświęconych na wcześniejszą weryfikację może uchronić kierowcę przed niepotrzebnymi komplikacjami. 

Jak postępować podczas kontroli drogowej? 

Jeżeli mimo wcześniejszego sprawdzenia podczas kontroli pojawi się informacja o zaległym mandacie najważniejsze jest szybkie skontaktowanie się z firmą leasingową i postępowanie zgodnie z przekazanymi wskazówkami. Leasingodawcy mają przygotowane procedury na tego typu sytuacje i wskazują, jakie dokumenty będą potrzebne do wyjaśnienia sprawy. Zdarza się również, że dla uniknięcia dalszych utrudnień kierowca reguluje należność na miejscu, a następnie przekazuje leasingodawcy potwierdzenie płatności oraz dokumentację z kontroli. Pozwala to sprawnie zweryfikować okoliczności zdarzenia i rozliczyć poniesione koszty zgodnie z obowiązującymi zasadami. Warto jednak zachować wszystkie otrzymane dokumenty, ponieważ mogą być potrzebne podczas późniejszego kontaktu z leasingodawcą. Choć takie sytuacje należą do rzadkości pokazują, że przed wyjazdem dobrze jest poświęcić chwilę na sprawdzenie statusu ewentualnych mandatów. Dzięki temu można uniknąć problemów, które mogą pojawić się dopiero w trakcie zagranicznej podróży. 

Źródło: leasing.org.pl; gov.pl