Jak wiadomo, ubezpieczenie kosztów rezygnacji lub przerwania podróży może uchronić przed utratą pieniędzy wpłaconych za wakacje. Rzecznik Finansowy przypomina jednak, że o wypłacie świadczenia często decydują szczegóły zapisane w umowie oraz terminowe dopełnienie formalności. Na co dokładnie należy zwrócić uwagę?
Zakres ochrony decyduje o wypłacie
Nie każda rezygnacja z wyjazdu oznacza możliwość odzyskania pieniędzy od ubezpieczyciela. Z doświadczeń Biura Rzecznika Finansowego wynika, że wielu klientów kupuje polisę bez dokładnego sprawdzenia, jakie zdarzenia rzeczywiście są objęte ochroną. Dopiero po zgłoszeniu szkody okazuje się, że powód odwołania podróży nie mieści się w zakresie odpowiedzialności towarzystwa. Warto pamiętać, że najczęściej ubezpieczenie kosztów rezygnacji lub przerwania podróży działa w przypadku nagłego zachorowania, nieszczęśliwego wypadku, śmierci osoby bliskiej, utraty pracy, poważnej szkody w miejscu zamieszkania czy kradzieży dokumentów niezbędnych do odbycia podróży. Ochrona może obejmować zarówno wycieczki kupione w biurach podróży, jak i wyjazdy organizowane samodzielnie. Coraz częściej dotyczy również poszczególnych elementów podróży, takich jak bilety lotnicze, promowe, wejściówki na wydarzenia czy wycieczki fakultatywne. Jednak kluczowe znaczenie mają zapisy danej umowy. To one określają, w jakich sytuacjach ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność i jakie warunki musi spełnić klient, aby otrzymać świadczenie.
– Zakres ochrony, czyli w jakich przypadkach zakład wypłaci świadczenie, zależy od zapisów konkretnej umowy i może się znacząco różnić między towarzystwami. Warto też zwrócić uwagę na definicje używane przez ubezpieczyciela w umowie, takie jak np. „nagłe zachorowanie”, „bliska lub najbliższa osoba” czy “utrata pracy”. To właśnie te zapisy umowne często decydują o uznaniu lub odrzuceniu roszczenia – podkreśla Aleksander Daszewski, zastępca dyrektora Departamentu Klienta Rynku Ubezpieczeniowo-Emerytalnego w Biurze Rzecznika Finansowego.
Co istotne, polisa nie chroni przed skutkami każdej zmiany planów. Ochroną nie są objęte sytuacje przewidywalne ani zależne od decyzji podróżnego.
– Z ochrony są wyłączone te, które były przewidywalne lub zależały od decyzji planującego wyjazd. By otrzymać świadczenie z polisy absolutnie nie wystarczy uzasadnić rezygnacji z podróży takimi subiektywnymi powodami jak np. „zmiana planów wyjazdowych”, “brak uzyskania urlopu w zaplanowanym terminie wyjazdu” czy “zmiana destynacji, gdzie chcemy w zamian pojechać – dodaje ekspert.
Choroby przewlekłe wymagają dodatkowej uwagi
Jednym z najczęstszych źródeł nieporozumień pozostają wyłączenia odpowiedzialności. To właśnie w tej części umowy znajdują się sytuacje, w których ubezpieczyciel nie pokryje kosztów rezygnacji lub przerwania podróży. Standardowo ochrona nie obejmuje zdarzeń, które można było przewidzieć w momencie zawierania umowy. Dotyczy to między innymi planowanych zabiegów medycznych oraz dolegliwości wynikających z leczenia prowadzonego jeszcze przed zakupem polisy. Wyłączenia mogą obejmować również działania wojenne, zamieszki, akty terroru czy niedopełnienie obowiązków formalnych związanych z podróżą. Szczególną uwagę na zakres umowy powinny zwrócić osoby chorujące przewlekle. Ze zgłoszeń trafiających do Rzecznika Finansowego wynika, że wielu klientów zakłada, iż każda choroba uniemożliwiająca wyjazd automatycznie zapewni prawo do odszkodowania. Tymczasem część standardowych umów wyłącza odpowiedzialność za zaostrzenie choroby przewlekłej lub schorzenia zdiagnozowanego jeszcze przed zawarciem ubezpieczenia. Dotyczy to między innymi osób pozostających pod opieką kardiologa, diabetologa, endokrynologa czy onkologa. W takich przypadkach warto sprawdzić, czy polisa obejmuje tego typu ryzyko. Jeśli nie, konieczne może być wykupienie dodatkowego rozszerzenia ochrony. Jeżeli przyczyną rezygnacji staje się nagłe zachorowanie lub zaostrzenie choroby przewlekłej, warto zadbać o kompletną dokumentację medyczną. Niewątpliwie duże znaczenie może mieć wyraźne przeciwwskazanie lekarza do odbycia podróży, ponieważ to właśnie dokumentacja medyczna stanowi podstawę oceny roszczenia.
Terminy i dokumenty mają kluczowe znaczenie
Spory z ubezpieczycielami nie zawsze dotyczą samego powodu rezygnacji z wyjazdu. Problemy pojawiają się również na etapie rozliczania kosztów i dokumentowania poniesionych strat. Szczególnie często dotyczy to sytuacji, gdy podróż zostaje przerwana. W takich przypadkach znaczenie ma możliwość wykazania wartości niewykorzystanych świadczeń, a samo wskazanie łącznej ceny wyjazdu nie zawsze okazuje się wystarczające.
– W praktyce zdarza się, że ubezpieczyciel zwraca koszty niewykorzystanego hotelu, ale odmawia np. pokrycia części atrakcji lub wycieczek fakultatywnych wliczonych w cenę imprezy turystycznej. Wynika to najczęściej z faktu, że klient nie może wykazać wysokości swojej straty w takim szczegółowym zakresie. Dlatego gromadząc dokumentację najlepiej prosić organizatora o szczegółową specyfikację kosztów wyjazdu ze wskazaniem jego elementów składowych – wyjaśnia Aleksander Daszewski.
Rzecznik Finansowy przypomina również, że w przypadku tego rodzaju polis znaczenie ma nie tylko moment wystąpienia szkody, ale także termin zakupu ochrony. W wielu towarzystwach ubezpieczenie kosztów rezygnacji można zawrzeć wyłącznie w dniu rezerwacji wyjazdu albo w ciągu kilku kolejnych dni. W przypadku ofert last minute czas na podjęcie decyzji bywa jeszcze krótszy. Co więcej, po wystąpieniu zdarzenia uniemożliwiającego wyjazd należy pamiętać o dwóch odrębnych obowiązkach. Pierwszym jest niezwłoczne poinformowanie organizatora podróży o rezygnacji. Drugim zgłoszenie szkody ubezpieczycielowi. Najczęściej oba terminy wynoszą od jednego do trzech dni od momentu wystąpienia przyczyny uniemożliwiającej wyjazd. A zaniedbanie tych formalności może utrudnić uzyskanie świadczenia nawet wtedy, gdy sam powód rezygnacji jest objęty ochroną.
Źródło: Rzecznik Finansowy







