elektryczna hulajnoga

InterRisk zwraca uwagę na rosnącą liczbę e-rowerów, hulajnóg i UTO w polskich miastach. Coraz częściej pojawiają się pytania o granice prawa, wymagania techniczne i konsekwencje dla użytkowników oraz rynku ubezpieczeniowego. To temat, który zyskał realny wymiar w codziennym ruchu drogowym. 

Rower a pojazd mechanicznym 

Mikromobilność w praktyce bywa skomplikowana. Hulajnoga czy e-rower mogą wyglądać jak zwykłe urządzenie, jednak ich parametry techniczne potrafią zmienić ich status prawny. W efekcie nie każde urządzenie, które kupimy w sklepie, da się legalnie użytkować na drodze publicznej. To właśnie te granice stają się dziś jednym z kluczowych tematów dyskusji o mikromobilności. Jak wiadomo w Unii Europejskiej klasyczny e-rower nie wymaga rejestracji ani ubezpieczenia, jeśli spełnia określone limity. Podobnie jest z hulajnogami, które nie przekraczają określonych parametrów. Jeśli jednak pojazd jeździ szybciej, jest cięższy lub ma napęd uruchamiany manetką, może zostać zakwalifikowany jako motorower. Wtedy pojawiają się obowiązki: rejestracja, OC i prawo jazdy. Należy pamiętać, że w Polsce dopuszczenie do ruchu zależy od homologacji. Bez niej jazda po drogach publicznych jest niedozwolona. 

Co sprawdzić przed zakupem e-pojazdu? 

W praktyce najprościej jest zacząć od dokumentów. Jeśli pojazd ma homologację, powinna być o tym informacja w dokumentach sprzedawcy. Warto zwrócić uwagę na oznaczenia typu L1e-B lub L1e-A oraz na numer VIN lub numer homologacji UE. Brak takich danych to sygnał, że pojazd nie ma formalnego dopuszczenia. Wtedy pozostaje użytkowanie go wyłącznie na prywatnym terenie. To ważne nie tylko z punktu widzenia prawa, ale też ubezpieczeń. W razie szkody, gdy pojazd nie był dopuszczony do ruchu, problemy mogą mieć nie tylko użytkownicy, ale też osoby poszkodowane. W kontekście ubezpieczeń warto też zwrócić uwagę na to, że nawet jeśli prawo nie wymaga OC, można rozważyć dobrowolne ubezpieczenie z odpowiednią sumą gwarancyjną. Zwłaszcza, że w przypadku szkody na drodze publicznej, koszty mogą być dosyć wysokie. 

Nowe wyzwania 

Statystyki pokazują, że liczba wypadków z udziałem e-rowerów i hulajnóg rośnie. W Polsce w latach 2022–2024 odnotowano tysiące zdarzeń, a w 2025 roku liczba wypadków z samymi hulajnogami znacząco wzrosła. To nie są już pojedyncze incydenty, lecz systemowy problem. Część z nich wynika z nadmiernej prędkości, część z braku kasku, a część z nieodpowiedniego zachowania na drodze. W przypadku hulajnóg dochodzi jeszcze specyfika konstrukcji, ponieważ wyższy środek ciężkości sprzyja cięższym urazom górnej części ciała i głowy. Do tego dochodzi problem pozostawianych urządzeń. E-hulajnogi na chodnikach potrafią utrudniać poruszanie się, szczególnie osobom starszym i osobom z niepełnosprawnościami. W wielu miastach wprowadzono miejsca parkingowe i kary za nieprawidłowe zostawianie sprzętu, ale to rozwiązanie wciąż nie eliminuje problemu. Mikromobilność niewątpliwie ma duży potencjał, ale bez odpowiednich zasad i świadomości użytkowników staje się źródłem ryzyka. Dla branży ubezpieczeniowej to sygnał, że temat nie zniknie sam, a będzie wymagał większej uwagi i dopasowania ofert do zmieniających się realiów. 

Źródło: InterRisk TU S.A. Vienna Insurance Group