Ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, którzy na co dzień pomagają innym, teraz sami potrzebują pomocy. W związku problemami finansowymi spowodowanymi przez pandemię uruchomili zbiórkę pieniędzy. Zebrana kwota ma być przeznaczona na najpilniejsze wydatki. Wsparcie finansowe przekazał już PZU, co istotne nie będzie to jednorazowa pomoc – największy polski ubezpieczyciel chce wspierać MOPR przez kolejne lata.
W związku z obecną sytuacją zawiązaną z pandemią, od wielu miesięcy na mazurskich wodach nie odbywały się żadne regaty i pokazy na wodzie, które to dotychczas stanowiły ważne źródło dochodów dla Pogotowia Ratunkowego. MOPR utrzymywał się wyłącznie z dotacji od wojewody, które niestety nie pokrywały wszystkich niezbędnych kosztów. W tej chwili brakuje pieniędzy m.in. na pensje pracowników czy utrzymanie sprzętu ratowniczego. Swoje wsparcie zaproponował PZU.
– PZU od dawna wspiera ratowników WOPR i GOPR. Nie mogliśmy pozostać obojętni na sytuację, w jakiej znalazło się Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. Od razu postanowiliśmy działać i zaoferowaliśmy pomoc finansową. Zdajemy sobie sprawę, jak ważną rolę dla zapewnienia bezpieczeństwa na wodzie odgrywają ratownicy MOPR i jak bardzo potrzebna jest modernizacja sprzętu wodnego, którym dysponują. Mamy nadzieję, że dzięki wsparciu PZU wszyscy będą mogli czuć się bezpiecznie wypoczywając na Mazurach – mówi Robert Lubański, dyrektor ds. prewencji w PZU.
Dla przypomnienia warto dodać, że Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe od dwóch dekad odpowiada za prowadzenie akcji ratowniczych na obszarze 171 km szlaku żeglugowego i 324 km2 jezior. Główna siedziba MOPR znajduje się w Giżycku, a pozostałe stacje ratownicze są w Mikołajkach, Harszu-Skłodowie, Piszu/Łupkach, Kamieniu, Sztynorcie i Rynie. Nie każdy też zdaje sobie sprawę z tego, że ratownicy dbają także o wyposażenie kąpielisk w sprzęt ratunkowy i medyczny oraz prowadzą działalność edukacyjną.
– Zakup sprzętu ratowniczego z Funduszu Prewencyjnego PZU w postaci pianek neoprenowych, suchych skafandrów, przenośnych radiotelefonów i GPS zwiększy bezpieczeństwo ratowników MOPR podczas prowadzenia całorocznych działań ratowniczych na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Pozwoli to na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na mazurskich jeziorach. Dzięki temu turyści wypoczywający nad wodą i na wodzie będą mogli szybciej i sprawniej otrzymać pomoc – mówi Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Jak możemy przeczytać na stronie PZU, Ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego otrzymali już istotne wsparcie finansowe od ubezpieczyciela. Zebrane pieniądze mają być przeznaczone na najpilniejsze wydatki, w tym modernizację sprzętu ratowniczego. Co ważne PZU zakłada, że nie będzie to jednorazowa pomoc, bowiem ten największy polski ubezpieczyciel chce wspierać MOPR przez kolejne lata.
Tylko w ubiegłym roku w Polsce utonęły 483 osoby, z czego w jeziorach 111. Przypominamy, że w razie zagrożenia na mazurskich wodach należy dzwonić pod numer alarmowy 984, który działa w powiatach Węgorzewo, Giżycko, Mrągowo, Pisz, Iława lub pod numer ratunkowy nad wodą: 601 100 100.
Źródło: PZU SA
Zmiana współwłaściciela samochodu często wydaje się prostą formalnością. W praktyce sama umowa to dopiero początek całego procesu.…
Niestety każdy lot dronem niesie ze sobą pewne ryzyko. Zwłaszcza, że szkody mogą powstać nie tylko wobec osób i…
Sezon rowerowy ruszył na dobre, a wraz z nim wraca temat ochrony ubezpieczeniowej. Biuro Rzecznika…
Vienna Life wystartowała z kampanią „Podaruj mi trochę słońca”, która została oparta na nowej interpretacji znanego…
Dobrze zaplanowany urlop to dziś coś więcej niż wybór kierunku i hotelu. Coraz większe znaczenie…
Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny opublikował dane dotyczące składek odprowadzonych przez ubezpieczycieli z tytułu obowiązkowego OC komunikacyjnego…