Jesienny sezon ubezpieczeń upraw przynosi rolnikom sporo nowości. Najważniejsze z nich wynikają ze zmian w przepisach dotyczących rozliczania szkód, ale nie brakuje też dodatkowych rozwiązań przygotowanych przez ubezpieczycieli. Co zmieniło się w tegorocznych ofertach i na co warto zwrócić uwagę przed zawarciem umowy? 

Ubezpieczenie upraw – nowe przepisy 

Tegoroczny sezon przynosi istotne zmiany, które rolnicy powinni uwzględnić przy wyborze ochrony na kolejny rok. Zwłaszcza, że jesienna sprzedaż ubezpieczeń upraw rozpoczęła się już na zasadach uwzględniających tegoroczną nowelizację ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Jedną z najważniejszych modyfikacji jest wprowadzenie franszyzy redukcyjnej, która bezpośrednio wpływa na wysokość należnego odszkodowania. Nowe przepisy przewidują franszyzę w wysokości od 10% do 35% sumy ubezpieczenia. W praktyce oznacza to, że wyliczone odszkodowanie zostaje pomniejszone o kwotę określoną w umowie. Jednak ubezpieczyciele przygotowali rozwiązania, które pozwalają lepiej dopasować warunki ochrony do potrzeb danego gospodarstwa. 

– W OWU InterRisk franszyza jest odnoszona do sumy ubezpieczenia uszkodzonej powierzchni pola, a nie automatycznie do sumy ubezpieczenia całego pola. Standardowo wynosi ona 10%, natomiast jej konkretny poziom wynika z umowy. To ważne szczególnie wtedy, gdy szkoda obejmuje tylko część pola – wyjaśnia Marek Dzierla, kierownik Biura Ubezpieczeń Rolnictwa InterRisk. 

Nowelizacja rozszerzyła również katalog upraw objętych dopłatami, m.in. o trawy nasienne i wierzbę do wyplatania. Podniesiono ponadto progi stawek taryfowych umożliwiających uzyskanie pełnej dopłaty niezależnie od klasy bonitacyjnej gleby. Jak w minionych latach dofinansowanie z budżetu państwa może pokryć do 65% składki ubezpieczeniowej. 

Franszyza redukcyjna i warunki wypłaty odszkodowań 

Jednym z istotnych elementów jesiennych propozycji są rozwiązania dotyczące rozliczania szkód. Na przykład PZU udostępniło producentom zbóż ozimych i rzepaku trzy warianty franszyzy redukcyjnej: 10%, 12% i 15% sumy ubezpieczenia. Za opłatą dodatkowej składki przewidziano możliwość jej obniżenia do 4%. Rolnicy mogą także rozłożyć płatność za polisę na raty bez dodatkowych kosztów. Z kolei Generali w standardowej ofercie stosuje franszyzę w wysokości 10% sumy ubezpieczenia pola lub jego części, na której wystąpiła szkoda. 

– W Generali dla osób, którym zależy na większej ochronie, udostępniliśmy rozwiązanie pozwalające na zastosowanie sumowania pomniejszeń wartości odszkodowania w kolejnych szkodach, a także obniżenie poziomu franszyzy z 10 proc. do 5 proc. sumy ubezpieczenia dla pola lub jego części, na której wystąpiła szkoda. Dzięki temu rolnicy mogą ograniczyć wpływ franszyzy na wysokość odszkodowania i lepiej dopasować zakres ochrony do specyfiki swojego gospodarstwa. To rozwiązanie daje większą elastyczność w zarządzaniu ryzykiem i pozwala zachować wyższy poziom zabezpieczenia finansowego w przypadku szkody – mówi Krzysztof Mrówka, Dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Rolnych w Generali Polska. 

InterRisk w swojej ofercie ma także klauzulę łącznych szkód częściowych. Rozwiązanie to pozwala (na warunkach określonych w umowie) zastosować jedną franszyzę redukcyjną do kolejnych szkód dotyczących tej samej uprawy i części pola w jednym sezonie wegetacyjnym oraz okresie ubezpieczenia. Może to mieć znaczenie zwłaszcza przy kilku mniejszych szkodach, które rozpatrywane oddzielnie nie skutkowałyby wypłatą odszkodowania. 

Możliwość obniżenia franszyzy redukcyjnej dla zbóż i rzepaku wprowadziła również Warta. Odrębną kwestią są zasady rozliczania szkód spowodowanych ujemnymi skutkami przezimowania. Generali umożliwia wybór ryczałtowego odszkodowania w wysokości 25% lub 35% sumy ubezpieczenia. Takie same warianty przewiduje VH POLSKA. Jak możemy przeczytać, po zastosowaniu 10-procentowej franszyzy wypłacana kwota wyniesie odpowiednio 15% lub 25% sumy ubezpieczenia. 

– Franszyza redukcyjna to mechanizm, który każdy rolnik powinien znać przed zawarciem umowy. W praktyce oznacza ona, że część szkody pozostaje po stronie ubezpieczonego. W VH POLSKA wynosi ona 10% sumy ubezpieczenia w odniesieniu do powierzchni podlegającej szkodzie. Warto wiedzieć, jak wpływa ona na wysokość odszkodowania, aby później nie było nieporozumień przy likwidacji szkody – wyjaśnia Andrzej Janc, dyrektor sprzedaży VH POLSKA. 

Zakres ochrony i dodatkowe rozwiązania na sezon 2026/2027 

Poza zasadami rozliczania szkód ubezpieczyciele rozwijają również zakres dostępnej ochrony. PZU oferuje pakiet „Jesień”, obejmujący grad, przymrozki wiosenne oraz ujemne skutki przezimowania. Rolnicy mogą wybrać także pakiet „5 ryzyk”, zapewniający ochronę przed huraganem, deszczem nawalnym, uderzeniem pioruna, obsunięciem się ziemi i lawiną. Zakres można rozszerzyć o powódź i suszę. Oferta obejmuje ponadto ochronę nasadzeń drzew i krzewów owocowych. Z kolei TUW „TUW” przygotowało ponad 20 wariantów ubezpieczenia. Wśród dostępnych rozwiązań znalazła się dodatkowa ochrona przed wygniciem roślin wskutek zastojów wodnych powstałych po długotrwałych opadach. Towarzystwo umożliwia również objęcie ochroną mniejszych szkód, w tym strat w plonach nieprzekraczających 10%. A w przypadku ubezpieczenia zbóż od ognia ochrona obejmuje zarówno ziarno, jak i słomę. Dodatkowo za odpowiednią składką można ubezpieczyć ozime zboża, rzepak i rzepik od przymrozków wiosennych już od 21 marca 2027 r., zamiast od ustawowego terminu 1 kwietnia. Podobne rozwiązanie dotyczące wcześniejszych przymrozków, a także rozszerzenia o ogień i zastoiska wodne, przewiduje InterRisk. Natomiast Generali umożliwia dodatkową ochronę przed zastojami wodnymi i ogniem. Towarzystwo zniosło także wymóg minimalnej szkody obejmującej 10% powierzchni pola przy ujemnych skutkach przezimowania. Co więcej, do 40% sumy ubezpieczenia podwyższono poziom odszkodowania w przypadku możliwości założenia uprawy alternatywnej, a ryczałt za utraconą słomę wzrósł do 250 zł za hektar. Na wsparcie związane z ponownym obsianiem pola postawiła również Warta. Ubezpieczyciel rozszerzył zwrot kosztów wysiewu uprawy zastępczej po szkodzie całkowitej. Dotychczas rozwiązanie dotyczyło ujemnych skutków przezimowania, natomiast obecnie obejmuje także inne zdarzenia z zakresu ubezpieczenia, które wystąpią do 14 kwietnia. 

– Ryzyko w gospodarstwie nie kończy się wraz ze żniwami. Jesień i zima to okresy, które mogą zadecydować o powodzeniu kolejnego roku. Wczesne ubezpieczenie upraw to nie tylko spokój w zimowych miesiącach, ale przede wszystkim szansa na skorzystanie z niższej franszyzy w Warcie i pewność, że w razie wiosennych anomalii gospodarstwo nie zostanie bez środków na ponowny siew – zaznacza Agnieszka Fajfer-Radwan. 

VH POLSKA podobnie jak w latach ubiegłych przygotowało trzy pakiety. Podstawowy obejmuje grad i ujemne skutki przezimowania, Rozszerzony dodaje przymrozki wiosenne, a Maksimum także deszcz nawalny i huragan. Co istotne, każdy wariant można rozszerzyć o ryzyko ognia, a przy deszczu nawalnym ochrona obejmuje również szkody spowodowane zastojami wodnymi. 

Jak możemy przeczytać, jesienna sprzedaż w Generali potrwa do końca listopada, a w VH POLSKA do 1 grudnia, w obu przypadkach z zastrzeżeniem możliwości wcześniejszego zakończenia z powodu wyczerpania dostępnych limitów. Przy wyborze ochrony na kolejny sezon warto, zatem sprawdzić nie tylko zakres ryzyk i koszt polisy, lecz także szczegółowe warunki likwidacji szkód, dostępność dodatkowych klauzul oraz terminy rozpoczęcia odpowiedzialności ubezpieczyciela. 

Źródło: PZU SA, WARTA, Generali Polska, InterRisk TU S.A. VIG, VH Polska, TUW „TUW”