Od początku kwietnia PZU udostępniło rozwiązanie, które jeszcze niedawno pozostawało poza zasięgiem rynku komercyjnego. Nowa oferta ubezpieczyciela obejmuje szkody powstałe na terenie Ukrainy w związku z ryzykiem nadzwyczajnym. To odpowiedź na potrzeby firm transportowych i logistycznych funkcjonujących w warunkach podwyższonego zagrożenia, gdzie standardowe mechanizmy ochrony okazują się niewystarczające. 

Nowa ochrona dla transportu w warunkach wojny 

Z opublikowanych informacji wynika, że unikalna oferta PZU obejmuje swoim zakresem zdarzenia, które standardowo pozostają poza ochroną ubezpieczeniową. Mowa o szkodach wynikających z działań zbrojnych, aktów terroryzmu, sabotażu, zamieszek czy konfiskaty mienia. Co istotne, nowe podejście obejmuje zarówno ładunki, jak i środki transportu wykorzystywane w codziennej działalności. Jak możemy przeczytać, nowe rozwiązanie kierowane jest do firm prowadzących operacje na rynku ukraińskim. Dotyczy to zarówno przewoźników, jak i przedsiębiorstw korzystających z flot pojazdów czy taboru kolejowego. Co więcej, oferta obejmuje kilka kluczowych linii produktowych. Wśród nich znajdują się ubezpieczenia cargo, OC przewoźnika drogowego i kolejowego, casco pojazdów szynowych oraz autocasco. Jednak wprowadzenie takiej ochrony nie byłoby możliwe bez wsparcia reasekuracyjnego. Mechanizm przygotowany przez KUKE (po uzyskaniu zgody Komisji Europejskiej) otworzył drogę do objęcia ochroną ryzyk nadzwyczajnych. Niewątpliwe uruchomienie tego typu ochrony ubezpieczeniowej stanowi to jeden z ważniejszych impulsów dla rynku. 

Rosnąca skala przewozów 

Co ciekawe, dane rynkowe pokazują wyraźny kontrast. Skala transportów między Polską a Ukrainą rośnie, zarówno w wymiarze wolumenów, jak i wartości przewożonych towarów. Jednocześnie udział polskich przewoźników w tym rynku znacząco się zmniejszył. W transporcie drogowym spadł z 38 do 8 proc. w ciągu zaledwie dwóch lat. Jednym z głównych powodów pozostaje ryzyko związane z trwającym konfliktem zbrojnym. Dla wielu firm bariera ta okazała się zbyt wysoka. Nowa oferta ma tę sytuację zmienić, ponieważ ogranicza ekspozycję na zdarzenia dotąd nieubezpieczalne. 

– Odbudowa Ukrainy to olbrzymia szansa dla polskich przedsiębiorców, ale też oczywiste ryzyko związane z aktywnością w kraju, na którego terytorium nadal prowadzone są działania zbrojne. Rozszerzenie przez PZU ochrony ubezpieczeniowej dla firm transportowych operujących na terenie  naszego wschodniego sąsiada znacząco to ryzyko obniży. Ma to szczególne znaczenie, gdyż prowadzenie interesów często zaczyna się właśnie od transportu. Takie działanie nie byłoby możliwe bez reasekuracji KUKE, które jest modelowym przykładem wsparcia państwa dla polskich przedsiębiorców– podkreśla minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. 

Reasekuracja KUKE 

Warto podkreślić, że PZU jako pierwszy ubezpieczyciel w Polsce podpisał umowę reasekuracyjną z KUKE, co pozwoliło na wdrożenie nowej ochrony. Z pewnością krok ten może wyznaczyć kierunek dla całego rynku. Co istotne, mechanizm pozostaje dostępny również dla innych zakładów ubezpieczeń. 

– Ryzyko nadzwyczajne w Ukrainie, obejmujące takie zdarzenia jak działania zbrojne czy akty terroryzmu, jeszcze kilka lat temu było niewielkie w kontekście działalności transportowej. Dziś, w obliczu wojny za naszą wschodnią granicą, jest realnym zagrożeniem dla firm przewozowych i operatorów logistycznych, a także przedsiębiorstw wykorzystujących flotę pojazdów czy tabor szynowy w codziennych operacjach. Nasza oferta to odpowiedź na te wyzwania. Chcemy realnie wspierać przedsiębiorców i dać im poczucie bezpieczeństwa i stabilności w sytuacjach, które dotychczas były poza standardowym zakresem ochrony ubezpieczeniowej. Dzięki współpracy z KUKE możemy zaoferować rozwiązanie, które jest unikalne na rynku. W ten sposób zwiększamy bezpieczeństwo łańcucha dostaw i budujemy zaufanie klientów, co pomoże polskim firmom transportowym wejść na rynek ukraiński lub odtworzyć na nim dawną pozycję, a w dalszej perspektywie odegrać istotną rolę w powojennej odbudowie gospodarki naszego sąsiada – mówi Bogdan Benczak, prezes PZU. 

– Misją KUKE jest tworzenie rozwiązań tam, gdzie rynek komercyjny napotyka bariery nie do pokonania. Mechanizm reasekuracji, który udostępniliśmy krajowym zakładom ubezpieczeń jako pierwsza agencja wsparcia eksportu w UE, umożliwia zaoferowanie ochrony polskim przewoźnikom, zapewniając im pełną zdolność operacyjną na rynku ukraińskim. Cieszę się, że PZU jako pierwszy sięga po to narzędzie, które może przyczynić się do poprawy kondycji branży transportowej i jednocześnie zapewni warunki do kontynuacji wzrostu polskiego eksportu na tym strategicznym kierunku. Warto wykorzystać unikalne w skali Europy instrumenty wsparcia ekspansji w trudnych warunkach. Mechanizm reasekuracji jest dostępny dla wszystkich krajowych ubezpieczycieli – podkreśla Janusz Władyczak, prezes KUKE. 

Źródło: PZU SA