Przed długim weekendem majowym Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny oraz Rzecznik Finansowy publikują wspólny poradnik dla kierowców i użytkowników lekkich pojazdów. Niestety skala błędów wciąż pozostaje wysoka, a ich konsekwencje często zaskakują nawet doświadczonych uczestników ruchu. 

Obowiązkowe OC nie tylko na samochód 

Eksperci przypominają, że zakres OC komunikacyjnego wykracza daleko poza samochody osobowe. Regulacje prawne obejmują wiele kategorii pojazdów mechanicznych, w tym konstrukcje, które wizualnie przypominają rowery lub hulajnogi. Co istotne, granica między pojazdem rekreacyjnym a mechanicznym bywa przekraczana nieświadomie. 

–  Dostajemy coraz więcej zawiadomień od policji o braku obowiązkowego OC dla pojazdów przypominających e-rower czy e-hulajnogę. Osoby poruszające się takimi pojazdami bez ważnego OC komunikacyjnego biorą na siebie duże ryzyko. W przypadku wyrządzenia szkody będą musiały oddać odszkodowanie z własnej kieszeni, a mogą to być naprawdę spore kwoty, zwłaszcza jeśli poszkodowany zostanie pieszy i trzeba będzie zapłacić za leczenie czy rehabilitację – mówi Damian Ziąber z Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. 

Dlatego warto pamiętać o tym, że o tego typu klasyfikacji decydują parametry techniczne. Jeśli napęd elektryczny działa powyżej 25 km/h to pojazd traci status roweru. To z kolei oznacza obowiązek posiadania OC, a jego brak uruchamia odpowiedzialność finansową sprawcy. 

Ubezpieczenia dobrowolne – kompleksowa ochrona w podróży 

Niestety pojazdy niewymagające OC komunikacyjnego także generują ryzyko szkód. Z tego powodu rośnie znaczenie polis dobrowolnych. Co więcej, eksperci wskazują je jako podstawowy element zabezpieczenia użytkowników hulajnóg i rowerów. 

– Warto rozważyć przede wszystkim ubezpieczenie NNW, które zapewni nam świadczenia w razie wypadkowego urazu, oraz OC w życiu prywatnym – chroniące nas, gdy wyrządzimy szkodę osobie trzeciej, np. potrącimy pieszego lub uszkodzimy czyjeś mienie. To stosunkowo niedrogie rozwiązania, które mogą uchronić rowerzystów czy użytkowników hulajnóg przed koniecznością pokrywania wysokich kosztów z własnej kieszeni – wskazuje Aleksander Daszewski, ekspert w Biurze Rzecznika Finansowego. 

W przypadku samochodów wachlarz ochrony jest szerszy. AC zabezpiecza majątek właściciela, ponieważ pokrywa szkody i kradzieże. Natomiast assistance zapewnia realne wsparcie w trasie, od naprawy po organizację transportu. 

– W podróży przydatne mogą okazać się także AC i assistance. Auto casco chroni właściciela pojazdu przed skutkami finansowymi uszkodzenia lub zniszczenia pojazdu czy jego kradzieży. Assistance natomiast zapewnia pomoc organizacyjną i techniczną w kryzysowych sytuacjach – w razie awarii czy wypadku. Może to być doraźna naprawa na miejscu, holowanie pojazdu, zapewnienie transportu osób i zakwaterowania czy pojazd zastępczy. Kluczowe jest jednak dokładne sprawdzenie warunków umowy, w tym zakresu oferowanej ochrony oraz wyłączeń odpowiedzialności a także limitów na poszczególne świadczenia – zaznacza Aleksander Daszewski. 

O co zadbać przed wyjazdem? 

Eksperci są zgodni, że jedną z najprostszych czynności przed wyjazdem jest sprawdzenie ważności OC. Usługa, która jest dostępna online cieszy się dużą popularnością, ponieważ pozwala szybko potwierdzić status pojazdu. 

–  Zawsze warto upewnić się, czy pojazd, którym będziemy kierować ma ważne OC. Dotyczy to także np. pojazdu pożyczonego od kogoś z rodziny czy znajomych, pojazdu z wypożyczalni lub car sharingu. Za szkody wyrządzone pojazdem bez OC odpowiadają bowiem solidarnie jego posiadacz oraz osoba, która nim kierowała w chwili zdarzenia – wyjaśnia Damian Ziąber. 

Wypadki bez ważnej polisy niestety nie należą do rzadkości. W takich sytuacjach odszkodowanie wypłaca Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, a następnie dochodzi zwrotu środków od sprawcy. Statystyki pokazują, że średnia kwota regresu przekracza już 24 tys. zł, co niewątpliwie pokazuje skalę ryzyka. Dodatkowej uwagi wymagają wyjazdy zagraniczne. Przed taką podróżą należy przygotować dokumenty i sprawdzić lokalne przepisy. W wielu krajach wystarczy polska polisa OC, ale w części państw konieczna jest Zielona Karta lub ubezpieczenie graniczne. Istotnym elementem pozostaje ubezpieczenie podróżne, ponieważ EKUZ nie pokrywa wszystkich kosztów leczenia. 

– Ubezpieczenie podróżne pokryje koszty leczenia w razie nagłego zachorowania lub wypadku za granicą. Karta EKUZ zapewnia dostęp do publicznej opieki zdrowotnej na zasadach obowiązujących w danym kraju, ale nie obejmuje wielu istotnych kosztów, takich jak transport medyczny do Polski, transport zwłok, leczenie w placówkach prywatnych czy akcje ratownicze. Dlatego wybierając polisę, należy zwrócić szczególną uwagę na wysokość sumy ubezpieczenia kosztów leczenia, zakres ochrony – w tym szczególnie transport i ratownictwa – a także ewentualne wyłączenia odpowiedzialności, np. w przypadku chorób przewlekłych czy aktywności o podwyższonym ryzyku – mówi Aleksander Daszewski. 

Źródło: Rzecznik Finansowy