Zmiana współwłaściciela samochodu często wydaje się prostą formalnością. W praktyce sama umowa to dopiero początek całego procesu. Trzeba zadbać o dokumenty, zgłoszenia i kwestie podatkowe, ponieważ od tego zależy późniejsza sytuacja właścicieli oraz ważność danych widniejących w urzędach i ubezpieczeniu. 

Współwłasność auta w praktyce 

Współwłasność pojazdu oznacza, że w dowodzie rejestracyjnym widnieje więcej niż jeden właściciel. Najczęściej taka sytuacja pojawia się przy wspólnym zakupie auta, darowiźnie albo chęci obniżenia składki OC dzięki dopisaniu doświadczonego kierowcy. W praktyce wielu kierowców zakłada, że sprzedaż udziałów zawsze dotyczy połowy samochodu. Tymczasem przepisy dopuszczają różne proporcje własności. Jeden współwłaściciel może posiadać 20 proc. udziałów, a drugi 80 proc. To właśnie udział wskazany wcześniej w dokumentach staje się przedmiotem sprzedaży. Co istotne, współwłaściciel może sprzedać swoje udziały bez zgody drugiej strony. Takie rozwiązanie przewiduje Kodeks cywilny. Oznacza to, że właściciel ma prawo samodzielnie rozporządzać swoim udziałem w pojeździe. Niestety po zakończeniu transakcji sytuacja prawna może wyglądać różnie. Jeśli jeden współwłaściciel odkupi całość udziałów drugiej strony, stanie się jedynym właścicielem auta. Niewątpliwie upraszcza to późniejsze decyzje związane z pojazdem, jego sprzedażą czy ubezpieczeniem. Jeśli jednak kupiona zostanie tylko część udziałów, współwłasność nadal pozostaje w mocy. 

Umowa i formalności krok po kroku 

Podstawą całej procedury jest prawidłowo sporządzona umowa. Strony mogą przygotować ją samodzielnie albo skorzystać z gotowego wzoru. Najważniejsze pozostaje jednak to, by dokument zawierał wszystkie wymagane informacje. W umowie powinny znaleźć się dane obu stron, numery dokumentów tożsamości, dokładne dane pojazdu oraz wysokość sprzedawanych udziałów. Konieczne jest również wskazanie ceny, sposobu płatności i terminu przekazania auta. Nie można zapominać o numerze VIN, numerze rejestracyjnym oraz podpisach wszystkich stron. Co więcej, warto dopisać oświadczenia dotyczące stanu technicznego pojazdu i liczby przekazywanych kluczyków czy dokumentów. Dzięki temu łatwiej uniknąć późniejszych nieporozumień. Należy pamiętać, że po podpisaniu umowy właściciel ma 30 dni na zgłoszenie zmian w wydziale komunikacji. Do załatwienia formalności potrzebny będzie dowód rejestracyjny oraz karta pojazdu (jeśli została wcześniej wydana). Uwaga! Niedopełnienie tego obowiązku może skończyć się karą finansową od 200 do nawet 1000 zł. W części przypadków konieczna będzie także wymiana dowodu rejestracyjnego. Dzieje się tak głównie wtedy, gdy osoba sprzedająca udziały była wpisana w dokumentach jako pierwszy właściciel pojazdu. 

Co należy zrobić po zmianie współwłaściciela? 

Sprzedaż udziałów w samochodzie wiąże się również z obowiązkami wobec urzędu skarbowego. Kupujący musi pamiętać o podatku PCC, jeśli wartość nabywanego udziału przekracza 1000 zł. Podatek wynosi 2 proc. wartości rynkowej transakcji. To ważna kwestia, ponieważ urząd bierze pod uwagę realną wartość auta, a nie wyłącznie kwotę wpisaną w umowie. Symboliczna cena może, więc wzbudzić dodatkowe pytania ze strony fiskusa. Dlatego warto zadbać o to, by dokumenty były spójne z faktyczną wartością pojazdu. Po zmianie właściciela nie wygasa także polisa OC. Ochrona nadal obowiązuje, ale konieczne jest zgłoszenie zmian do towarzystwa. Na przekazanie tych informacji właściciel ma 14 dni od momentu podpisania umowy. Zdarza się, że taka zmiana kończy się rekalkulacją składki. Wynika to z tego, że ubezpieczyciel ponownie analizuje dane właściciela pojazdu i na tej podstawie ustala nową wysokość składki. Czasem oznacza to niewielką dopłatę, ale zdarzają się również wyraźniejsze podwyżki. Wszystko zależy od historii ubezpieczeniowej kierowcy oraz jego danych zapisanych w systemie. 

Źródło: LINK4